05/01/2015 Lakers vs Trail Blazers

Opublikowane przez , 5 stycznia 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 1 komentarz

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Portland Trail Blazers

PREGAME Po tym jak Lakers, dzięki rzutowi Kobe Bryanta, w ostatnich sekundach wyrwali w Staples zwycięstwo w meczu z Indianą, drużyna nie będzie miała chwili odpoczynku. Już dziś podopieczni Byrona Scotta udają się do Portland, aby zmierzyć się z drugą drużyną ligi. Do stanu Oregon z Jeziorowcami nie poleci Kobe Bryant, któremu szkoleniowiec postanowił dać jedno spotkanie odpoczynku. Będzie to niewątpliwie ogromne osłabienie, ponieważ Black Mamba po trzech meczach absencji prezentował się zdecydowanie lepiej. Dużo bardziej zależało mu na dobru drużyny, a nie na statystykach indywidualnych, co przełożyło się na dwie wygrane w czterch spotkaniach, a z Memphis do wygranej zabrakło naprawdę niewiele. W tych pojedynkach Kobe zaliczał tylko 17.5 pkt/mecz, ale dodatkowo miał średnio aż 8 asyst i 8.5 zbiórki, a przeciwko Denver skompletował triple-double. Ani razu nie przekroczył liczby 15 prób z gry, co było dla niego normą w poprzednich miesiącach. Ba! Zdarzyły mu się wcześniej tylko dwa takie spotkanie (1-14 ze Spurs i 4-11 z Pistons). Z takim Kobe Bryantem grę Lakers oglądało się przyjemniej. Jednakże dziś przeciwko Blazers koledzy będą musieli radzić sobie bez swojego lidera. Przed nimi niezwykle ciężkie zadanie, gdyż Portland to czołówka ligi, a wręcz sam jej szczyt. To nie tylko ekipa z drugim bilansem, ale także wicelider w kategorii defensywnej pod względem zdobywanych punktów przez rywali. Pozwalają swoim oponentom na 97.1 pkt/mecz, lecz ostatnio zaliczyli sporą wpadkę, dając sobie rzucić 115 punktów we własnej hali. Swoje na pewno zrobił fakt iż musieli sobie radzić bez swoich podstawowych podkoszowych Lopeza i Freelanda. Zastępujący ich Meyers Leonard i Thomas Robinson to zdecydowanie niższa półka. I to jest z pewnością punkt zaczepienia dla Lakers jak rozmontować szczelną defensywę gospodarzy. Na obwodzie będzie bowiem bardzo ciężko, nie dość, że Jeziorowcy będą bez Bryanta, to jeszcze kontuzji nabawił się Wesley Johnson, a naprzeciwko zagrają przecież Damian Lilard, Wesley Matthews i Nicolas Batum. Zatrzymanie ich wszystko graniczyć może z cudem, gdyż jest to obecnie najbardziej efektywne trio na pozycjach 1-3 w lidze. Lakers mogą tylko liczyć na to, że któryś z nich będzie miał gorszy dzień, a wtedy do akcji będzie mógł wkroczyć Nick Young.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Meyers Leonard
PF. Ed Davis – LaMarcus Aldridge
SF. Nick Young – Nicolas Batum
SG. Wayne Ellington – Wesley Matthews
PG. Ronnie Price – Damian Lillard

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bryant: Odpoczynek – Out
W. Johnson: Problem z prawym biodrem – Day-to-day

R. Lopez: Złamana ręka – Out do końca stycznia
J. Freeland: Problem z ramieniem – Out do końca stycznia

Data:
5 stycznia 2015, poniedziałek o 4:00 czasu polskiego w hali Moda Center, Portland

POSTGAME W poniedziałkowym spotkaniu rozgrywanym w Moda Center, koszykarze Los Angeles Lakers nieznacznie przegrali z Portland Trail Blazers 94-98. Wynik ten na pewno zadziwił niejednego fana Jeziorowców, gdyż przecież 16 – stokrotni mistrzowie ligi musieli radzić sobie bez Kobe’ego Bryanta, grać na bardzo trudnym terenie, a na dodatek z drugą siłą na Zachodzie. NBA bywa jednak nieobliczalne i tak też było tamtej nocy. Mecz przez cały czas był bardzo wyrównany, a żadna z drużyn nie osiągnęła zbyt dużej przewagi. Największą, 10 – punktową, udało się zanotować ekipie gości w drugiej połowie trzeciej kwarty ale Damian Lillard i spółka szybko zdołali odpowiedzieć na poczynania Jeziorowców i przejąć kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Kluczowa dla wyniku spotkania okazała się być czwarta kwarta, wygrana przez gospodarzy 28-21. To właśnie w niej zaczęło się prawdziwe show w wykonaniu Lillarda i Aldrige’a, którzy trafiali kosz za koszem. Duet ten łącznie zdobył 26 oczek w tej części gry i spowodował, że Blazers wyszli zwycięsko z tego starcia. Lakers natomiast w tych ostatnich minutach mieli nie tylko problemy z defensywą ale również ofensywą, a punkty zdobywali głównie za sprawą rzutów osobistych. Trafienie z gry zaliczyli dopiero na niecałe 8 sekund do końca meczu ale było to już za późno na odwrócenie losów spotkania. Szczególnie, że w kolejnej akcji Lillard trafił jeden z dwóch osobistych, przez co Blazers osiągnęli bezpieczną 4 – punktową przewagę i tym samym odnieśli 27 zwycięstwo w sezonie. U Jeziorowców najbardziej we znaki dało się zmęczenie, szczególnie w tej czwartej ćwiartce, a także brak Kobe’ego Bryanta, który być może zdołałby trafić jeden/dwa trudne rzuty w końcówce, kiedy zespół miał problem ze znalezieniem drogi do kosza. Ogólnie jednak trzeba pochwalić podopiecznych Byrona Scotta, gdyż pokazali się z całkiem dobrej strony. Zatrzymali gospodarzy na 39.8% skuteczności, pozwolili im zdobyć tylko 32 punkty spod kosza, a także ograniczyli liczbę ich ofensywnych zbiórek do 10. Dobre spotkanie rozegrali natomiast Jordan Hill (23 punkty, 14 zbiórek), który wreszcie obudził się z zimowego snu, Wayne Ellington (13 oczek), a także Ronnie Price (11 punktów, 8 asyst). Ekipie z Miasta Aniołów zabrakło jednak większej liczby trafień na dystansie (3FG 4-14), czy też punktów zdobywanych z kontrataków (8). Mimo to jednak Scott, jego asystenci oraz zawodnicy, byli zadowolenie ze swojej postawy. Ciekawe tylko, czy był to po prostu przypadek/nienajlepszy dzień dla koszykarzy Blazers, czy też tak jak powiedział po meczu Jeremy Lin: Lakers są po prostu na właściwej drodze i ten występ był tego potwierdzeniem. O tym zapewne przekonamy się w kolejnych starciach z udziałem Jeziorowców.

Liderzy:
Punkty: Jordan Hill (23)
Zbiórki: Jordan Hill (14)
Asysty: Ronnie Price (8)
Przechwyty: Ed Davis, Ronnie Price, Nick Young, Robert Sacre, Jeremy Lin (1)
Bloki: Brak

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

1 komentarz

  1. phpBB [media]

Skomentuj