04/12/2015 Lakers vs Hawks

Opublikowane przez , 5 grudnia 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 18 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers
Atlanta Hawks
PREGAME Los Angeles Lakers staną dziś do pojedynku z finalistami Konferencji Wschodniej w ubiegłorocznych rozgrywkach, a mianowicie z Atlanta Hawks. W przypadku wygranej, Jeziorowcy zanotują swoją pierwszą w sezonie miniserię dwóch zwycięstw z rzędu. Po dosyć niespodziewanym zwycięstwie nad faworyzowanymi Washington Wizards, podopieczni Byrona Scotta kontynuują swoją podróż po zespołach Konferencji Wschodniej. W meczu w stolicy, przełamał się Kobe Bryant, który po ogłoszeniu swojej The Decision, gra jakby z większym luzem, co przejawia się również w liczbie oddawanych rzutów, które trafia jednak na coraz lepszym procencie. Z Czarodziejami lider zespołu z Miasta Aniołów rozegrał najlepszy mecz w sezonie i co ważniejsze – trafiał w kluczowych momentach meczu, co dało jego zespołowi trzecią wygraną w sezonie. W meczu z Hawks tak łatwo może nie być, bo to drużyna defensywnie bardzo mocna, stanowiąca kolektyw po obu stronach parkietu. Bez wyraźnych gwiazd, z bardzo wyrównaną pierwszą piątką, zawodnikami niemal zadaniowymi w swojej grze, którzy jednak wnieśli swoją grę na wyższy poziom w poprzednim sezonie, podopieczni trenera Budenholzera są jedną z najmocniejszych drużyn ligi. Choć wszystkie oczy w Atlancie zwrócone będą na Kobego, to ważne jest, aby ten angażował w ofensywie także swoich partnerów. Bez wydatnego wsparcia Clarksona, Russella i Randle’a, a także wchodzących z ławki Williamsa i Younga, Lakers nie mogą myśleć o korzystnym rezultacie. Istotna będzie również postawa Roya Hibberta przeciwko Horfordowi. Center Lakers w poprzednim meczu wypadł gorzej od Marcina Gortata, a dzisiaj czeka go przecież starcie z czołowym centrem całej NBA. Jeziorowcy na pewno wyjdą na spotkanie bardzo zmotywowani po wygranej w Waszyngtonie i ta pozytywna energia przez cały mecz, może być jednym z głównych czynników, które pomogą im w ewentualnym zwycięstwie na wyjeździe dzisiejszej nocy.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Al Horford
PF. Julius Randle – Paul Millsap
SF. Kobe Bryant – Thabo Sefolosha
SG. Jordan Clarkson – Kyle Korver
PG. D’Angelo Russell – Jeff Teague

Kontuzje:

Data:
4 grudnia 2015, piątek o 2:00 czasu polskiego w hali Philips Arena, Atlanta

POSTGAME Los Angeles Lakers przegrali w ostatnim meczu Kobego Bryanta w Atlancie z tamtejszymi Hawks 87-100 i nie zdołali wygrać drugiego meczu z rzędu. Bryant był bardzo zmobilizowany, aby kibice w A-Town dobrze go zapamiętali, stąd kolejny mecz w którym starał się wziąć odpowiedzialność na swoje barki, jednak wyszło mu to z marnym skutkiem – 4/19 z gry i 14 punktów to nie jest z pewnością wynik, który go satysfakcjonuje. Pozytywem meczu na pewno było pierwsze double-double D’Angelo Russella w barwach Jeziorowców, o dziwo nie na punktach i asystach. Rookie z Los Angeles zdobył 16 punktów i zebrał 10 piłek, z czego aż 5 w ataku! W barwach gości wyróżnił się jeszcze Lou Williams (18 pkt) i Jordan Clarkson (13 pkt), a na przeciwnym biegunie znalazł się Julius Randle, który zupełnie nie radził sobie z Millsapem, a sam w ciągu 27 minut spędzonych na parkiecie zdobył 8 punktów i zanotował fatalny wskaźnik +/- równy -27. Mecz był nierówny – Lakers zaczęli fatalnie, od 0-7, ale pierwszą kwartę przegrali tylko 19-23. Gorzej było w drugiej, gdzie wróciła dziurawa i niezgrana obrona, a przy tym w ataku brakowało ruchu i zawodników i piłki. Jeziorowcy wrócili po przerwie odmienieni, czego efektem jest wygrana aż 30-20 trzecia odsłona. W tym fragmencie meczu szalał Clarkson, Kobe trafił dwie trójki z rzędu, a Russell dobrze wykorzystywał wolne przestrzenie stwarzane przez dwóch obwodowych kolegów. W czwartej kwarcie jednak wszystko wróciło do sytuacji z początku meczu, a Hawks przy wydatnym wsparciu ławki rezerwowych, pozbawili Lakers szans na zwycięstwo. Po raz kolejny drużyna trenera Budenholzera udowodniła, jak zrównoważoną jest ekipą i jak każdy zawodnik może danego dnia być jej liderem. Dzisiaj takimi X-Factorami byli Kent Bazemore i Mike Scott, którzy wchodząc z ławki zdobyli w sumie 29 punktów.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (18)
Zbiórki: D’Angelo Russell (10)
Asysty: Kobe Bryant (5)
Przechwyty: Julius Randle (3)
Bloki: Kobe Bryant, Brandon Bass (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

18 komentarzy

  1. DrJ

    Okropny mecz z obu stron, a i to wystarczyło ATL żeby zrobić +16 do połowy. Nie mam siły na dalsze oglądanie. Na plus Lou i Nance póki co.

  2. Powtórzę po kimś z poprzedniego wątku: dlaczego Young nie gra?

  3. Coach decision. Wypowiedź po meczu z Phily i od tego czasu siedzi. Dodaj sobie i Ci wyjdzie jaki jest powód ;) .

  4. LAX napisał(a):Powtórzę po kimś z poprzedniego wątku: dlaczego Young nie gra?


    Wiadomo tylko tyle…

    Mówiąc więc krótko: mamy idiotę, a nie trenera, dlatego.

  5. Ktoś fajnie na grundzie przed meczem napisał :

    Is swaggy still in jail?
    Will Kobe chuck?
    Will Russell get benched in the 4th?
    Will Lou flop and throw up an air ball in the process?
    Will Byron say something stupid?

    Meczu nie oglądałem, ale większość jest pewnie Yes :)

  6. StaryFan

    Kobe jak widać trenuje aby trafić z formą na Rio. Był i jest gotowy na Rio (wg niego).

    Angry Birds Rio. Zagra z Birdem.

    Air,

    Wyobraź sobie, że musisz przegrać jak najwięcej spotkań (dostaniesz za to parę mln). Rotujesz więc składem w taki sposób aby zmniejszyć szansę na wygraną do min, jednocześnie zachowując twarz. To nie jest problem.

    Ale jeszcze należy odpowiadać na pytania, udzielać wywiadów. Co powiesz? Gram o pick, więc zawodnicy z najlepszym +/_ mają obcinane minuty od początku sezonu, praktycznie w każdym meczu?

    Coś gadać musi. Zarówno on i MDA wychodzą/wychodzili na kretynów. Nie rzucamy 3/ rzucamy same 3, najlepszy obrońca KB i takie tam inne.

    Niewdzięczna robota, ale dobrze płatna. Nie uważam Byrona za kretyna, tak jak nigdy nie uważałem aby nadawał się do trenowania zespołu NBA jako HC

  7. Ma to sens. Pasuje to do tego, że Byron jest absolutnie bezpieczny.

    Stary Fan

    Nie uważasz, że Skal powinien zagrać min. 2 sezony w NCAA, bo potencjał ma, ale IMO dobrze by mu to zrobiło.

    Simmons był dziś na meczu Cle- NOP ( od czwartej kwarty oglądałem, prawie jak LBJ włączył Hero mode, ale i tak to nie wystarczyło) – jakieś porównania już widziałem do samozwańczego.

  8. StaryFan napisał(a):Wyobraź sobie, że musisz przegrać jak najwięcej spotkań (dostaniesz za to parę mln). Rotujesz więc składem w taki sposób aby zmniejszyć szansę na wygraną do min, jednocześnie zachowując twarz. To nie jest problem.

    Tylko rzecz w tym, że to prawdopodobnie ostatnie miliony Scotta w NBA. Coraz bardziej jest to oczywiste (choć wydawać by się mogło, że już bardziej być nie może.[/quote]

  9. DrJ
    StaryFan napisał(a):Kobe jak widać trenuje aby trafić z formą na Rio. Był i jest gotowy na Rio (wg niego).

    Angry Birds Rio. Zagra z Birdem.

    Niewdzięczna robota, ale dobrze płatna. Nie uważam Byrona za kretyna, tak jak nigdy nie uważałem aby nadawał się do trenowania zespołu NBA jako HC

    Świetne podsumowanie Rio :) Nie powie Scott pewnych rzeczy wprost,ale też właśnie pewnymi wypowiedziami, które przeszły już do historii koszykówki, nie pomaga sobie i wychodzi na kretyna. Zgarnie wiele milionów za pracę w LAL,ale może być ciężko w objęciu jakiegoś innego klubu w przyszłości(chyba,że D-Fenders). Dla ligi to dobre rozwiązanie oczywiście.

    Szymken

    Zrobił losowanie, tym razem padło na Clarksona, bo Kobe jest "nieściągalny", w następnym meczu może moneta z napisem "Czwarta kwarta out" wskaże na Randla. Szkoda też,że gość gra tyle minut Mettą kosztem LN jr.

  10. DrJ napisał(a):
    StaryFan napisał(a):Kobe jak widać trenuje aby trafić z formą na Rio. Był i jest gotowy na Rio (wg niego).

    Angry Birds Rio. Zagra z Birdem.

    Niewdzięczna robota, ale dobrze płatna. Nie uważam Byrona za kretyna, tak jak nigdy nie uważałem aby nadawał się do trenowania zespołu NBA jako HC

    Nie powie Scott pewnych rzeczy wprost,ale też właśnie pewnymi wypowiedziami, które przeszły już do historii koszykówki, nie pomaga sobie i wychodzi na kretyna. Zgarnie wiele milionów za pracę w LAL,ale może być ciężko w objęciu jakiegoś innego klubu w przyszłości(chyba,że D-Fenders). Dla ligi to dobre rozwiązanie oczywiście.

    Otóż to.

  11. chyba,że D-Fenders).

    To, albo w klubie jakaś funkcja. Może mu powiedzieli " Tankuj ile wlezie, a my i tak cie jakoś docenimy".

  12. StaryFan
    szymken napisał(a):o, albo w klubie jakaś funkcja. Może mu powiedzieli " Tankuj ile wlezie, a my i tak cie jakoś docenimy".

    W dowód wdzięczności, zawiśnie fizycznie pod kopułą Staples Center w święto dziękczynienia.

    Labissiere jest za stary na jeszcze jeden rok na studiach. Osobiście uważam, że każdy powinien spędzić co najmniej dwa lata, ale to inny temat.

  13. DrJ

    Przyszły czasy,że po każdym meczu nie sprawdzam tabeli konferencji zachodniej, a Tankathon.

  14. lou i young powinni grac w pierwszym skladzie, i ogrywac sie razem , ten tamtego posadzil na lawce , szkdoa gosca , jestem cieakw czy beda wymiany jakies i co oni wymysla , i czy beda cos dzialac zima

  15. DrJ

    Na jakiej podstawie mają grać w pierwszej piątce i "ogrywać się razem"? Założyłeś się z kimś,że chcesz takiej bzdury?

  16. Lou-Young-Kobe-Randle i jeszcze Bass zamiast Hibbo ;)

  17. DrJ

    I DefRtg na poziomie 160, choć racja,że KB nie zasługuje na grę w pierwszej piątce.

  18. StaryFan
    DrJ napisał(a):I DefRtg na poziomie 160, choć racja,że KB nie zasługuje na grę w pierwszej piątce.

    Jak zwykle jesteś optymistą. Tyle to miewają z Roy’em na 5.

Skomentuj