04/02/2016 Lakers vs Pelicans

Opublikowane przez , 4 lutego 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 6 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

New Orleans Pelicans

PREGAME W swoim drugim meczu w lutym, Los Angeles Lakers zagrają z zawodnikami New Orleans Pelicans w hali Smoothie King Center. Będzie to dla nich pierwsze z czterech wyjazdowych spotkań, które czekają na nich w najbliższym czasie. Pelikany u siebie mają bilans 13 zwycięstw oraz 11 porażek i raczej to właśnie oni będą stawiani w roli faworyta w dzisiejszym pojedynku. Szczególnie, że ostatnio znakomicie spisuje się trio Anthony Davis, Ryan Anderson oraz Jrue Holiday. Każdy z nich na przestrzeni poprzednich 10 starć zdobywał średnio przynajmniej 18 oczek na mecz. Swoja natomiast cały czas robi Tyreke Evans, a ponadto Alvin Gentry może także liczyć na wsparcie ze strony Norrisa Cole’a, który bez wątpienia jest ważnym punktem gospodarzy (średnie na poziomie 9.6 punktów i 3.1 asyst w niecałe 26 minuty spędzane na parkiecie). Ogólnie natomiast ofensywa ekipy ze stanu Luizjana zajmuje 10 miejsce w lidze, zdobywając 106 oczek na 100 posiadań. I tylko defensywy (28 miejsce) oraz gry na wyjeździe (5-19) nadal nie udało się poprawić Gentry’emu. Dzisiaj natomiast problemem dla Pelicans na pewno będzie zmęczenie, gdyż konfrontacja z 16-stokrotnymi mistrzami NBA odbędzie się dzień po przegranym pojedynku z San Antonio Spurs. To z kolei jest chyba największą szansą Lakers na sprawienie niespodzianki. Kobe Bryant jednak z pewnością musiałby zagrać na podobnym poziomie co dwa dni temu, a jak nie on, to jakiś inny Jeziorowiec. Obrona złota i purpury może sobie bowiem nie dać rady z atakiem rywala, co zresztą często ma miejsce w tym sezonie. Jeśli jednak jakimś cudem znów będziemy świadkami dobrej postawy podopiecznych Byrona Scotta przede wszystkim na obwodzie, to niewykluczone że w Smoothie King Center będziemy świadkami niesamowitych emocji. Ale o tym przekonamy się o 3.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Omer Asik
PF. Julius Randle – Anthony Davis
SF. Kobe Bryant – Alonzo Gee
SG. Lou Williams – Bryce Dejean-Jones
PG. Jordan Clarkson – Norris Cole

Kontuzje:
L. Nance Jr.: Kolano – Out

Data:
4 lutego 2016, czwartek o 3:30 czasu polskiego w hali Smoothie King Center, New Orleans

POSTGAME Po raz drugi z rzędu Jeziorowcy odnieśli zwycięstwo, tym razem pokonując na wyjeździe New Orleans Pelicans 99-96. Do wygranej ekipę złota i purpury poprowadził Kobe Bryant, który tym razem zdobył 27 punktów i zebrał 12 piłek, a do tego trafił ważną trójkę na mniej niż minutę do końca spotkania. Black Mamba ogólnie celnie przymierzył w 10 z 24 oddanych rzutów, w tym 4 z 11 zza łuku. Drugim strzelcem zespołu był natomiast Jordan Clarkson (18), a trzecim D’Angelo Russell (13). To jednak nic w porównaniu z tym, co zaprezentował Anthony Davis. Center gospodarzy zanotował 39 oczek oraz 11 zbiórek i był bez wątpienia najlepszym graczem na parkiecie. Dobre zawody rozegrali także Jrue Holiday (19), Bryce Dejean-Jones (17) i Ryan Anderson (17). Cała czwórka zdobyła łącznie 92 punkty. Z kolei szóstka pozostałych zawodników dodała od siebie w sumie… tylko cztery. I to właśnie brak wsparcia od reszty spowodował, że Pelicans zostali pokonani we własnej hali. I to pomimo tego, że Jeziorowcy popełnili 16 strat oraz spowodowali, że ich rywale aż 26 razy stawali na linii rzutów osobistych. Drużyna Byrona Scotta już od samego początku agresywnie zaatakowała Pelicans oraz narzuciła swoje warunki gry i pomimo słabej końcówki pierwszej kwarty, była w stanie w późniejszej części gry opanować to, co się działo na parkiecie. Co prawda w ostatnich minutach czwartej kwarty znów w kilku ważnych akcjach nie potrafili zdobyć punktów ale na szczęście, tak jak było to wspomniane na początku, Kobe Bryant uratował mecz i zapewnił drugą wygraną Jeziorowcom w tym miesiącu. O kolejne zwycięstwo Lakers powalczą w sobotę, 6 lutego z San Antonio Spurs. Tym razem jednak będzie znacznie ciężej o sprawienie niespodzianki ale kto wie, być może Black Mamba ma jeszcze coś do pokazania fanom, którzy zgromadza się tego dnia w hali AT&T Center.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (27)
Zbiórki: Kobe Bryant (12)
Asysty: Julius Randle, D’Angelo Russell (3)
Przechwyty: Kobe Bryant (2)
Bloki:

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

6 komentarzy

  1. Rozkręcają się nam Lakers, a od Nets dzieli nas już tylko jedna wygrana ;)

  2. No no, idziemy serią :lol:

  3. DrJ

    Nets to jedno, ale też Suns są na najlepszej drodze. Musi Kupchak pogonić weteranów i zacząć grać Sacre, bo za niedługo o picku nie będzie już mowy w ogóle.

  4. Suns są mocnym zagrożeniem, chyba największym, przecież oni tam mają pół składu połamane ( Warren dołączył ostatnio), Knight też wygląda jakby miał już nie grać.
    A tymczasem:

  5. DrJ

    [Instagram]https://www.instagram.com/p/BA0e_6PBYiy/?taken-by=bensimmons25[/Instagram] A tutaj Simmons z dwoma fanami proszącymi o autograf. Ale jak tak dalej Scott będzie "walczył" o posadę, to nic z tego.

  6. Warrorsi wczoraj byli u jednego z tych fanów, cały twitter był fotami zawalony. :)

    Simmons się oddala a on się żywcem do nas pcha, mówiłem, ze Byron pokaże teraz cały swój warsztat ;) Na szczęście teraz mamy kalendarzyk bardziej sprzyjający się robi.

Skomentuj