03/11/2015 Nuggets vs Lakers

Opublikowane przez , 3 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 26 komentarzy

BOXSCORE Denver Nuggets

Los Angeles Lakers

PREGAME Już dzisiaj Los Angeles Lakers staną przed szansą na odniesie pierwszego zwycięstwa w obecnym sezonie ligi NBA. W teoretycznie najłatwiejszym meczu z pierwszych czterech, jakimi Jeziorowcy rozpoczynają ten sezon, do hali Staples Center zawitają Denver Nuggets. Choć poprzedni rywale nie byli potentatami w Konferencji Zachodniej, to gracze Złota i Purpury legitymują się obecnie bilansem 0-3, natomiast „Bryłki” urwały w pierwszych trzech spotkaniach jedno zwycięstwo i to z mocnymi Rockets, 105:85. Z pewnością oczy będą zwrócone dzisiaj na korespondencyjny pojedynnek dwóch czołowych rozgrywających tegorocznego Draftu – D’Angello Russella po stronie gospodarzy i Emmanuela Mudiay w drużynie Denver. Także postawa Kobego Bryanta będzie kluczowa dla losów dzisiejszego spotkania, szczególnie po ostatniej głośnej samokrytyce Black Mamby i opuszczeniu treningu z polecenia Byrona Scotta. Co będzie kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym starciu? Na pewno powstrzymanie obwodowych Mudiaya i Willa Bartona, którzy dobrze weszli w sezon, a także dwóch największych gwiazd Nuggets – Danilo Gallinariego i Kennetha Farieda. Na każdego z nich Lakers mają dobrą odpowiedź w swoich szeregach, więc poszczególne matchupy mogą być decydujące dla wyniku końcowego. Warto byłoby też wykorzystać przewagę w „pomalowanym”, gdzie po stronie gości zabraknie Jusufa Nurkicia, a centrzy Jokić i Lauvergne odczuwają bóle w plecach i ich występ stoi pod znakiem zapytania. Mecz będzie też dobrą okazją dla Juliusa Randle na potwierdzenie dobrej dyspozycji ze starcia przeciwko Mavericks, którym rozbudził apetyty kibiców Lakers. Z pewnością dzisiejsze spotkanie należy do tych, które Lakers po prostu muszą wygrywać, jeśli chcą się liczyć w walce o Playoffs. Na papierze Jeziorowcy są drużyną mocniejszą, teraz pora udowodnić to na parkiecie Staples Center.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert
PF. Julius Randle
SF. Kobe Bryant
SG. Jordan Clarkson
PG. D’Angelo Russell

C. Joffrey Lauvergne
PF. Kenneth Faried
SF. Danilo Gallinari
SG. Gary Harris
PG. Emmanuel Mudiay

Kontuzje:
B. Bass: Otarcie rogówki – Występ stoi pod znakiem zapytania
L.Nance Jr: Złamany nos – Występ stoi pod znakiem zapytania

J. Nurkić: Rzepka w lewym kolanie – Out
W. Chandler: Biodro – Out

Data:
3 listopada 2015, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers przegrali u siebie z Denver Nuggets 109-120 i wraz z New Orleans Pelicans są ostatnimi drużynami w Konferencji Zachodniej bez zwycięstwa. Mecz był nierówny, na początku przewagę mieli gospodarze, potem mecz się wyrównał, obie drużyny grały seriami i obie zdecydowanie lepiej radziły sobie po atakowanej stronie parkietu. Od początku spotkania Jeziorowcy starali się narzucić szybkie tempo gry i korzystali ze świetnie dysponowanego tego dnia Jordana Clarksona (30 pkt, 12/19 z gry), któremu w tej odsłonie wychodziło praktycznie wszystko. Dobrze grał również Randle, Kobe nie forsował rzutów, Russell mimo rozregulowanego celownika, całkiem sprawnie dowodził ofensywnymi poczynaniami Lakers. To wszystko przełożyło się na wygraną 36:30 pierwszą kwartę, w której Lakers trafili 55% swoich rzutów. Od początku drugiej kwarty, Byron Scott posłał w bój rezerwowych, co przełożyło się na ofensywny zastój i run Denver 7:0 (łącznie w pierwszych 6 minutach 2. kwarty Lakers zdobyli 6 punktów). Po powrocie na parkiet Randle’a wróciła jednak intensywność, a po jego wsadzie Jeziorowcy prowadzili 44:43. Chwilę później, skrzydłowy gospodarzy doznał jednak urazu oka po starciu z Gallinarim i ostatnie minuty pierwszej połowy spędził w szatni. Bez niego prym wiódł ponownie Clarkson, swoje dołożył Russell, ale to goście prowadzili do przerwy 57:60. W ich szeregach wyróżniał się zwłaszcza Kenneth Faried, który w pierwszych 24 minutach rzucił 20 punktów. Druga połowa rozpoczęła się od świetnej gry Lakers, którzy po „trójce” Russella i punktach Bryanta, Randle’a i Clarksona prowadzili 68:64, a chwilę później 72:67 po niesamowitym no-look passie D’Angelo do Roya Hibberta. Potem jednak coś się zacięło, po stronie Nuggets odblokował się pudłujący do tej pory wszystko Mudiay i po trzech kwartach Lakers przegrywali 83:93. Ostatnia odsłona meczu to niesamowita gra Lou Williamsa, który raz po raz wymuszał faule przeciwników przy rzutach trzypunktowych i w pojedynkę utrzymywał Lakers w grze (łącznie 16/19 z linii w całym meczu). Przy stanie 97:103 piłkę na obwodzie dostał Kobe, gdy składał się do rzutu, całe Staples wstało, przypominając sobie niesamowite końcówki Kobego sprzed kilku lat przeciwko Raptors czy Warriors w sezonie 2012/13, jednak piłka nawet nie dotknęła obręczy. Choć chwilę później Williams znów wymusił faul i trafił 3 osobiste, to kluczoea okazały się dwie akcje 2+1 Gallinariego, po których Lakers się już nie podnieśli. Jeziorowcy znów rozczarowali i przegrali trzeci mecz przed własną publicznością. Nie widać poprawy w defensywie, a w ataku Lakers bazują głównie na indywidualnych umiejętnościach Clarksona, Randle’a czy Kobego, co było szczególnie widać w 4. kwarcie, gdzie oprócz wymuszania fauli, Lakers nie mieli pomysłu na zdobywanie punktów. Jeśli Jeziorowcy tracą w kolejnych kwartach 30, 30, 33 i 27 punktów z takim rywalem jak Nuggets, to strach pomyśleć, co będzie z rywalami pokroju Warriors czy Cavaliers. Byron Scott musi zmobilizować swoich zawodników do pracy w defensywie, ponieważ początek sezonu nie napawa kibiców Złota i Purpury optymizmem. Kolejna szansa na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie już w piątek w Barclays Center, gdzie naprzeciwko Lakers staną mający identyczny bilans Brooklyn Nets.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (30)
Zbiórki: Brandon Bass (7)
Asysty: D’Angelo Russell (6)
Przechwyty: Lou Williams (3)
Bloki: Roy Hibbert (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

26 komentarzy

  1. wygram !! przed tym mecze to kurwa w szatni powinna byc pelna ku*wa!!! mobilizacja na 100% i mam nadzije ze tak bedzie ! oglądam :)

  2. StaryFan
    BelanlksLakers napisał(a):wygram !! przed tym mecze to kurwa w szatni powinna byc pelna ku*wa!!! mobilizacja na 100% i mam nadzije ze tak bedzie ! oglądam :)

    Jak na razie w szatni, to nawet jest cały burdel, więc jedna pełna "kurwa" mniej czy więcej, różnicy nie zrobi.

  3. Ale już największy burdel panuje w małej główce naszego HED KOŁCZA :)

  4. 0-4. Nuggets rzucili nam 120 punktów :lol: Mamy powtórkę sprzed roku.

  5. no niestety parodia…liczę po cichu na to, że ktoś tam podejmie mądrą decyzję póki jest jeszcze na to czas i Scott już nie pojedzie z drużyna na ten trip, bo czekać i liczyć na cud nie ma co…

  6. Medina : Byron lamenting the defense again, saying their productive practices have not translated in actual games

    Nie myślałem, że ta drużyna będzie aż tak słabo bronić. 0-4 i na horyzoncie Nets.

    Emmanuel Mudiay, after collecting 10 assists tonight: "Thank you Byron Scott for saying I’m not a point guard." :D

  7. Podziwiam tych, którzy wstają o 3 w nocy, żeby to oglądać.

    A osobie, która prowadziła relację na twitterze to współczuję, że musiała być od początku do końca na tym spektaklu :|

  8. Obrona to jest jakaś komedia, co oni tam wyprawiają. 50 % z gry Denver, a ile spudłowali wide open rzutów, mogło się skończyć na 140 punktach. Dlaczego Hibbert siedział w ostatniej kwarcie, kiedy jeszcze można było odrobić straty, a za niego zagrał super defensor Black? Nie rozumiem, tak samo jak ofensywy. Jedynie to co sami wykreują Randle albo Clarkson, którzy swoją drogą co mecz pokazują się z dobrej strony, widać zaangażowanie. Kobe który nigdy w karierze nie był strzelcem z dystansu dostaje średnio 8,5 (!) trójki na mecz, nie można wprowadzić jakiejś zagrywki na niego, postawić zasłonę i niech rzuca z półdystansu, przecież tam wciąż jest dobry. Albo do post up z niższym rywalem. Nie rozumiem, w ogóle od kilku lat decyzje managementu są nietrafione po całości, kiedy ostatnio mieliśmy dobrego trenera? Chyba w 2010 – Jacksona. Jestem pewien na 110% że dobry coach, chociażby ten Malone z Nuggets poukładałby tą drużynę. Jest w tym roku fajna ekipa, zbilansowana a wyników za **** nie widać.

    • Zgadzam się z Tobą w 100% a nawet i 200% Bryant z pol dystansu po zaslonie i siedziały by : )a trojki same by wychodził to na sile 3 przez ręce ja pier**** jeszcze się okaze ze russel to będzie nie wypal teraz ta kardashian oczywiście spekulacje ale dla mnie on nie powinien być w pierwszym składzie na 1 to clarkson powinien być i by gral tak jak teraz do tego randle hibbert Bryant tam gdzie jest tylko zaslony najlepiej podwojne z randle i hibbertem i rzut z poldystansu … do tego na sg powinien być moim zdaniem young i dac mu szanse niech wjezdza pod kosz i rzuca trojki nawet mu to wychodzi ja bym mu zaufal na lawce jest blokowany także psychicznie ! a jak nie to wziasc jego dorzucić kellego i kogos jeszcze i pomyslec o wymianie zima na jakies SG może cos się uda ! tylko kogo ? najbardziej pasowal by mi hardaway tutaj :) i niehc wyjebia tego trenera bo jeszcze kilka takich meczy i nie będzie miał zycia przez kibicow a ja na ich miesju zakladal bym już torebki na glowe !

  9. Ten skład ma naprawdę potencjał na dobry wynik, w okolicach 35 zwycięstw, ale pod innym trenerem to na pewno. S5 zostawiłbym tak jak jest Russel-Clarkson-Bryant-Randle-Hibbert. Z ławki jak wchodzą Young i Williams to zobaczcie jaka z tego mogła by być siła ognia, na innych rezerwowych lineupach są w stanie robić runy 8-0, 10-0. Do tego Bass, Huertas. Jest fajny skład, dawno takiego nie było ale ułożone to jest chyba najgorzej jak można. Jeden warunek – obrona, taki młody i szybki skład aż prosi się o masę fastbreak points. Zobaczcie jak Randle czuje się dobrze w takiej grze. Jego ciągnie po każdej zbiórce defensywnej do przodu, coś a’la Blake Griffin. Jakoś tacy Utah Jazz moim zdaniem mają o wiele mniej potencjału ofensywnego ale dzięki zapi*****aniu w obronie robią jakieś wyniki. Zmiana trenera chyba jedyne wyjście w tym momencie.

  10. DrJ

    Dla mnie ta drużyna nie jest zbilansowana. Potencjał w ataku jest spory,ale z obroną jest gorzej. Za dużo ballhogów, jedyny wingman siedzi w garniaku, a jedynym rim protectorem jest Hibbert, Bass nim nie jest. Przed Juliusem sporo pracy ze względu na brak centymetrów.

    Defensywnym potencjałem Jazz nas biją na głowę, widać było to po Meczu Gwiazd, nie tylko Gobert robi tam robotę, ale widać też jaki wpływ miał Snyder na nich. Kogoś takiego nam trzeba.

    Ps.natomiast jak czytam na innych stronach,że trzeba wytransferować Russella, to brak słów.

    • Nie miałem na myśli że Jazz to ten sam potencjał defensywny, co my, to by było wielkie nadużycie. Ale z Hibbertem w środku można zrobić jakiś system defensywny żeby chociaż dobić do średniej ligowej. Bass to nie jest rim protector, ale solidny obrońca na czwórce tak. Dobrze to poukładać i tyle, młodzi mają zapał do pracy to i obrony się nauczą, wystarczy człowiek mający trochę pojęcia na ławce trenerskiej. Taki Thibs by to ogarnął, chociaż jestem raczej za sprowadzeniem jakiegoś młodego coacha, który zna się na rzeczy i w dwa lata rozwinąłby trójkę naszych młodych w trzon solidnego zespołu który z awansem do PO nie będzie miał problemu. To co jest teraz to jest śmiech. Pozdrawiam

  11. StaryFan
    DrJ napisał(a):Dla mnie ta drużyna nie jest zbilansowana. Potencjał w ataku jest spory,ale z obroną jest gorzej. Za dużo ballhogów, jedyny wingman siedzi w garniaku, a jedynym rim protectorem jest Hibbert, Bass nim nie jest. Przed Juliusem sporo pracy ze względu na brak centymetrów.

    Defensywnym potencjałem Jazz nas biją na głowę, widać było to po Meczu Gwiazd, nie tylko Gobert robi tam robotę, ale widać też jaki wpływ miał Snyder na nich. Kogoś takiego nam trzeba.

    Ps.natomiast jak czytam na innych stronach,że trzeba wytransferować Russella, to brak słów.

    Oczywiście, że brak jest bilansu pomiędzy obroną i atakiem (wesołą improwizacją indywidualnej koszykówki). Hibbert i w zasadzie nic więcej w obronie. Młodych pomijam – masa nauki przed nimi.Brak SF – czyli najważniejszej pozycji w dzisiejszej NBA. Obawiam się, że tank czas zacząć już teraz. Jak tak dalej będzie, Roy zapewne zażąda zimą transferu – to jego CY i z taką grą dostanie na waciki i tyle. Bass i LW to zawodnicy do dealu zimą. Simmons i Labissiere to kolejne ciekawe ogniwa. Gra nie jest tragedią. Tragedią jest 64% na zachowanie picku przy ostatnim miejscu w lidze.
    Decyzję muszą podjąć teraz, bo za miesiąc mogą grać dla 76.

    "wytransferować Russella" ? naturalnie, jeszcze Randle’a i sprowadzić "PirSa", "Blejka", "Garneta Tiketa", "Shaqtina a foola", "Batmana", "Shreka 2" i pozostałych Avengers których znają. Można jeszcze pokusić się o Stallone – połowa umrze ze śmiechu, druga połowa ze wstydu i będą PO.

    Przecież to Hollywood!

  12. DrJ

    Kelly i Swaggy są w pierwszej kolejności do zmiany wg mnie, ale też ciężko będzie o jakiegokolwiek GMa,który pójdzie na to.

  13. A jednak się pomyliłem, dostaliśmy po tyłku aż miło :roll: Jak z Nuggets nie dajemy rady i dajemy sobie wrzucić 120 pkt, to nieprędko cokolwiek wygramy, choć jak mamy nadzieję na pick to i lepiej. Magic coś gada? Bo nawet tweetera mi się odpalać nie chce? Tak tylko zapytam, czemu Roy grał całe 17 minut?

    Jak nie utrzymamy Roy’a, to mamy przejebane. Kto do nas przyjdzie? Już widzę jak Horford leci. Chyba, że bierzemy zwłoki Noaha, gościa który jest u mnie w nietrawionych zaraz za Rondo?

    Na Young’a by tam może jeszcze jeszcze ktoś się skusił, ale Kelly ? Wątpię.

    Nie śledzę jakoś tegorocznych prospektów. Ten Simmons dobry jest? Bo Labissiere wygląda spoko, Maker też. Zresztą najpierw to trzeba pick utrzymać, a jak widzę kandydatów będzie sporo.

    A Mudiay niech nie kozaczy, bo na razie wali tyle strat i takie FG%, że aż miło patrzeć. Nie mówię, że nic z niego nie będzie, bo gość będzie spoko, ale spokojnie na razie.

  14. Tak jak pisałem , skoro z Nuggets w dupę, to nie wiem z kim oni wygrają. Że też taką miernotę mamy na ławce jako trenera. Skład jest spokojnie na 30+ zwycięstw , ale nie z tym pseudo trenerem, który jedynego gościa, który potrafi bronić trzyma na boisku 17min, no ludzie. Potrzebował 3 porażek, aby zdać sobie sprawę, że Kelly to pi…

    Wygląda to strasznie. Mam nadzieję, że będą przegrywać dalej, może uda się go wywalić. Zresztą my nie mamy z kim wygrywać, zaraz nas czeka 16 wyjazdów, więc będzie ostry bilans :)

  15. Darek napisał(a):Emmanuel Mudiay, after collecting 10 assists tonight: "Thank you Byron Scott for saying I’m not a point guard." :D

    Szkoda, że nie wspomniał o 6 stratach…

    W tym sezonie po 4 meczach 26 asyst przy 25 stratach. Nosz ku**a mistrz rozegrania :roll:

  16. btw, Na grundzie ciekawe kandydatury się pojawiły, pomijając czy to potrzebne :

    Hammon, Walton, Ollie ( :!: ) , Messina no i Thibs oraz uwaga Marc Jackson.

    Randle’a tez już wymieniali, tak więc normalne są głosy o wymianie Russell’a ( ponoć z Kendall to nie jest prawda… aha 8-) )

    Airmax

    Nom wystawiłem go dziś w roto, a idź …

  17. BelanlksLakers napisał(a):sorry ławki*

    Edytuj post zamiast wstawiać kolejny.

  18. A jak tu edytować post ? :D Ja widzę tylko "Reply"

    Edit:

    Już wiem :)

    Szymken

    No gdyby tak przyszedł Jackson byłoby cacy :)

  19. Tak czy siak, sytuacja jest o tyle lepsza niż wówczas gdy zwalnialiśmy Mike’a, że ktoś o określonej renomie na rynku w razie dalszych słabych wyników jest. Z Thibsem przynajmniej nie mielibyśmy wątpliwości co do poziomu, na który defensywnie stać ten zespół.

    Ciekaw jestem spotkania z Nets. Mimo że to wyjazd to jednak łatwiejszego meczu w najbliższym czasie już nie znajdziemy i spodziewam się, że w razie niepowodzenia może nastąpić przesilenie.

  20. Kobe gdyby skupiał się tylko na rzutach z pola to miałby skuteczność 50% z palcem w dupie a jakby wrócił do formy i grał częściej bez piłki to i nawet jeszcze więcej plus jakieś trójki z czystych pozycji ale on łupie je tak bez sensu i dlatego to tak wygląda. Zauważyłem, że Swaggy tak jakby nie mógł się rozwinąć, kiedy wchodzi z ławy to LW częściej ma piłkę i więcej rzuca i nie może się przy nim odnaleźć. Jordan i Julek dają radę i to jest jedyny plus oglądania naszej drużyny ale jakoś głupio wierzę, że to się może odwróci ale bez tej obrony to ciężko będzie cokolwiek zdziałać. Też czekacie na newsa porannego typu "Lakers waived head coach / Byron resigns from HC? Raczej w tym sezonie nierealne

  21. Zauważyłem, że Swaggy tak jakby nie mógł się rozwinąć, kiedy wchodzi z ławy to LW częściej ma piłkę i więcej rzuca i nie może się przy nim odnaleźć.

    Dokładnie. A powód jest taki, że o jednego z nich jest po prostu za dużo. I w zimie jeden powinien polecieć, choć pewnie zostaną obaj.

    Na jakiejś mega niesprawdzonej stronce widziałem coś o jakiejś petycji kibiców w sprawie wywalenia Byrona( zapewne radosna twórczość na nabicie licznika), ale na zwolnienie nie ma co liczyć.

    • Dokładnie young tak naprawde nigdy nie miiał !! powinni mu dać szanse szkoda gościa naprawde ! i skzdoa bedzie jak wymienia go i ktoś mu da szanse czyli wiecej minut wtedy zoabcz pajace co stracili ! kurwa te posuniec Scotta sa tak beznadziejne ze srac sie chce kurwa !! a chuj nawet sie nie che srac jutro mecz o 1 .30 ogladam i lepiej kurwa zeby zaczeli grac bo bede pil whisky i sie bede musial najebac tak czy siak !

  22. StaryFan
    szymken napisał(a):Dokładnie. A powód jest taki, że o jednego z nich jest po prostu za dużo. I w zimie jeden powinien polecieć, choć pewnie zostaną obaj.

    Za dużo o dwóch, plus cała banda oszołomów. Zacząłbym od kretynów, nierobów, gamoni, a dopiero wtedy skończyłbym na selekcji dwóch (dwunastu) ograniczonych do połowy.
    To wtórny i zastępczy temat. O ile nie naprawisz (zmienisz) głowy (zarządcy), to usuwanie jej pomysłów to praca czysto syzyfowa.

    Ps. Ryba nigdy nie psuje się zaczynając od ogona.

    Ps2 Jak w LAL nie może się odnaleźć, to w Kotwicy Kołobrzeg, będzie jak znalazł.

  23. BelanlksLakers napisał(a):Dokładnie young tak naprawde nigdy nie miiał !! powinni mu dać szanse szkoda gościa naprawde ! i skzdoa bedzie jak wymienia go i ktoś mu da szanse czyli wiecej minut wtedy zoabcz pajace co stracili ! kurwa te posuniec Scotta sa tak beznadziejne ze srac sie chce kurwa !! a chuj nawet sie nie che srac jutro mecz o 1 .30 ogladam i lepiej kurwa zeby zaczeli grac bo bede pil whisky i sie bede musial najebac tak czy siak !

    Ogarnij słownictwo albo będziesz musial trochę odpocząć od forum…

Skomentuj