03/03/2015 Lakers vs Hornets

Opublikowane przez , 3 marca 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Charlotte Hornets

PREGAME Lakers ruszają w trasę wyjazdową w trakcie której zmierzą się z ekipami walczącymi o playoffs. Nie będą to łatwe spotkania i to rywalom Jeziorowców będzie dużo bardziej zależało na zwycięstwie. Szczególnie, że zarówno Heat jak i dzisiejsi Hornets, mają wielu rywali do ósmego miejsca na Wschodzie. Stąd też każdej z nich będzie zależało na kolejnych wygranych. Ekipa Byron Scotta z kolei jak wiadomo nie gra już o nic, więc z pewnością dalej na boisku będziemy oglądać młodych graczy z Miasta Aniołów. Ostatnio po trzech wygranych z rzędu nie sprostali oni Oklahomie, ale nie o to przecież chodzi, aby wygrywali każdy pojedynek. Mają się ogrywać przed kolejnym sezonem, bowiem prawdopodobnie zobaczymy ich w barwach Lakers również za rok. Mecz z Charlotte będzie znakomitym sprawdzianem dla Jordana Clarksona, który stanie naprzeciwko Mo Williamsa – jednego z lepszych playmakerów ligi. Po tym jak Hornets stracili Kembę Walkera, grali fatalnie w ataku, zdobywali jedynie 89 pkt/mecz, ale odkąd dołączył do nich Williams ich zdobycze punktowe wzrosły aż o 7 oczek. Nie ma więc wątpliwości, że jest to znakomite wzmocnienie dla ekipy, która walczy o czołową ósemkę. Mo dziś zagra naprzeciwko najgorszej defensywy ligi, stąd też będzie miał okazję powiększyć znacznie swój dorobek punktowy. Wśród zawodników L.A. Lakers wciąż brakuje Nicka Younga, nie wspominając już o poprzednich kontuzjach czołowych graczy, które wyeliminowały ich do końca sezonu. Mimo to, możemy spodziewać się w miarę wyrównanego pojedynku w Time Warner Cable Arena. Szerszenie bardzo chcą awansować do playoffs ale ciągle nie grają tak dobrze jak rok temu i choć na pewno są faworytem w dzisiejszym spotkaniu, tak jednak pewnie młodzi Jeziorowcy tanio skóry nie sprzedadzą. O tym, czy faktycznie tak będzie, przekonamy się o 1.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Robert Sacre – Al Jefferson
PF. Carlos Boozer – Cody Zeller
SF. Ryan Kelly – Michael Kidd-Gilchrist
SG. Wayne Ellington – Gerald Henderson
PG. Jordan Clarkson – Mo Williams

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
R. Price: Łokieć – Out do końca sezonu
N. Young: Kolano – Out

K. Walker: Kolano – Out

Data:
3 marca 2015, wtorek o 1:00 czasu polskiego w hali Time Warner Cable Arena, Charlotte

POSTGAME Lakers rozegrali bardzo dobre spotkanie w swoim pierwszym meczu w trakcie krótkiej, trzy meczowej trasy wyjazdowej. W Charlotte spotkanie stało na dość wysokim poziomie i było niezwykle zacięte od samego początku, aż do ostatnich minut. Oglądaliśmy niezliczoną ilość zmian na prowadzeniu czy też wyrównywania stanu spotkania, co było niesamowicie przyjemne dla oka, a także dla zwiększenia dawki emocji o tak późnej porze w nocy. Młodzi zawodnicy Lakers nie zawiedli i dotrzymywali kroku ekipie, która walczy o playoffs na Wschodzie i wydaje się, że po transferze Mo Williamsa i w momencie kiedy powróci Kemba Walker będzie na dobrej drodze aby to dokonać. Dziś gracze Steve’a Clifforda udowodnili, że potrafią sobie radzić w końcówkach. Pokazali spokój i wielkie doświadczenie, którego zabrakło z kolei Lakers. Jednak nie ma co się dziwić, w końcu Jeziorowcy to bardzo młody zespół, który jest w fazie przebudowy. Być może będzie to nauczka dla Clarksona czy też Lina jak rozgrywać ostatnie minuty wyrównanego spotkania. Aby nie podpalać się, nie rzucać z nieprzygotowanej pozycji, czy też nie tracić w głupi sposób piłek w kontrze. Jednakże nawet mimo porażki podopiecznym Byrona Scotta należą się brawa, że dotrzymali kroku rywalom. Gdyby jeszcze tylko któryś z podkoszowych był w stanie zatrzymać Ala Jeffersona, być może ta gra wyglądałaby inaczej. A tak ciągłe podwajanie go lub też Mo Williamsa otwierało drogę do łatwych punktów ich partnerom. To jest sygnał dla Byrona Scotta, że gra w obronie wciąż jest do poprawy. Lakers mają więc nad czym trenować przed kolejnymi spotkaniami. Z kolei Charlotte dzięki temu zwycięstwu zbliżyło się do ósmego miejsca i wciąż walczy o grę w tegorocznych Playoffach. A tam mając taki duet jak Williams/Walker na dość słabym Wschodzie, będą mogli zagrozić każdemu.

Liderzy:
Punkty: Jeremy Lin (23)
Zbiórki: Carlos Boozer (11)
Asysty: Jeremy Lin (8)
Przechwyty: Jeremy Lin (2)
Bloki: Robert Sacre, Jeremy Lin, Wesley Johnson, Jordan Hill (1)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

Skomentuj