03/01/2016 Suns vs Lakers

Opublikowane przez , 3 stycznia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 0 komentarzy

BOXSCORE Phoenix Suns

Los Angeles Lakers

PREGAME O swoje trzecie zwycięstwo z rzędu i drugie w nowym roku, koszykarze złota i purpury powalczą dzisiaj z zawodnikami Phoenix Suns, którzy przegrali ostanie osiem starć z rzędu. Na dzień dzisiejszy Słońca z bilansem 12 zwycięstw i 24 porażek są przedostatnią ekipą w Konferencji Zachodniej. W domu co prawda grają prawie na poziomie 50% wygranych ale za to na wyjeździe, nie są w stanie sprostać wyzwaniom (4-14). Ich atak zajmuje dopiero 18 miejsce w lidze (ORTg na poziomie 104.2 oczek na 100 posiadań), a defensywa 25 (DRTg – 107.5 punktów na 100 posiadań). Lakers więc nie będą bez szans w tej konfrontacji, która nie powinna wyglądać tak samo jak poprzednie pojedynki pomiędzy tymi dwoma zespołami. Suns w czasie offseasonu będą musieli dokonać drastycznych zmian w swojej drużynie, gdyż ewidentnie coś poszło nie tak. Niemniej jednak podopieczni Byrona Scotta jeśli myślą o wygranej, to będą musieli przede wszystkim powstrzymać Brandona Knighta, który jest liderem gości i w ostatnich 10 meczach notował średnio 17.1 punktów (FG 39.3%, 3FG 21.3%) oraz 4.7 asyst. Drugim strzelcem natomiast był w tym okresie T.J. Warren, który z kolei dodawał od siebie 14.6 oczek na 51.2% skuteczności, w tym 38.5% zza łuku. Nie można jednak zapominać również o pozostałych graczach, gdyż w ekipie Suns każdy może mieć swoje pięć minut i zaliczyć solidny występ. Ponadto Lakers będą musieli zwrócić uwagę na szybkie tempo grane przez gości, a co za tym idzie – sporą liczbę rzutów oddawanych w każdym spotkaniu, które trafiają na dobrym procencie (10 miejsce w ogólnej skuteczności i trzecie jeżeli chodzi o grę na dystansie). Niebezpieczni są także na atakowanej tablicy, gdzie zbierają średnio ponad 10 piłek na mecz, co przekłada się na punkty z ponowień. Jeżeli to wszystko uda się 16-stokrotnym mistrzom NBA ograniczyć, to będą oni mieli naprawdę spore szanse na wygraną. I to pomimo braku w składzie Kobe’ego Bryanta, który najprawdopodobniej dzisiaj nie wystąpi.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Tyson Chandler
PF. Larry Nance Jr. – T.J. Warren
SF. Anthony Brown – P.J. Tucker
SG. Lou Williams – Devin Booker
PG. Jordan Clarkson – Brandon Knight

Kontuzje:
K. Bryant: Bark – Prawdopodobnie nie wystąpi

E. Bledsoe: Kolano – Out do końca sezonu

Data:
3 stycznia 2016, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Przez trzy kwarty niedzielnego spotkania, Los Angeles Lakers całkowicie dominowali na parkiecie. Koszykarze Phoenix Suns z kolei grali wręcz beznadziejnie, byli zagubieni po obu stronach parkietu i zaliczali jeden z najgorszych występów w historii organizacji. W czwartej kwarcie jednak role się odwróciły – pewni siebie Jeziorowcy zaczęli grać izolacje i odliczać minuty do końca meczu, natomiast Słońca wreszcie zaczęły grać skutecznie. Na szczęście jednak nie na tyle, aby doprowadzić do comebacku i wygrać ten pojedynek. Lakers udało się utrzymać swoje prowadzenie i ostatecznie wygrać w Staples Center 97-77. Szkoda tylko, że w pewnym stopniu pozwolili sobie odebrać swoją wysoką przewagę, która wynosiła nawet 38 punktów w trzeciej ćwiartce. Z tego też powodu Byron Scott został zmuszony do grania swoimi starterami pod koniec ostatniej części gry, w tym Jordanem Clarksonem oraz Lou Williamsem, którzy byli najlepszymi graczami na parkiecie. Pierwszy z nich zdobył 12 punktów i rozdał 7 asyst, a drugi dodał od siebie 30 oczek na znakomitej skuteczności (FG 11-17, 3FG 6-7). Nie można jednak również zapomnieć o Larrym Nance’ie Jr. (15 punktów, 14 zbiórek) oraz Roy’u Hibbercie (13 punktów, 3 bloki). Ogólnie natomiast Lakers wygrali przede wszystkim za sprawą skuteczności (45.2% przeciwko 36%) oraz postawie na desce (54 przeciwko 45). Poza tym goście bardzo często tracili też piłkę (14 razy), co na 13 oczek udało się zamienić podopiecznym Byrona Scotta. Mówiąc krótko: wychodziło im naprawdę bardzo wiele tego dnia. Zresztą nie tylko im, gdyż nawet ich fani mieli dużo szczęścia, a jeden z nich zdołał wygrać nawet 95 tysięcy dolarów za celny rzut z połowy. Jeff Hornacek natomiast próbował na bieżąco reagować na to co działo się na parkiecie ale najczęściej nie przynosiło to żadnych efektów (za wyjątkiem wspomnianej czwartej kwarty). W każdym bądź razie zgodnie z przewidywaniami L.A. Lakers udało się zanotować trzecie zwycięstwo z rzędu, co po raz ostatni udało im się w 2014 roku. W tak beznadziejnym sezonie, jakim jest 2015/16, spotkanie takie jak te z Phoenix Suns na pewno wielu fanom utkwi na nieco dłużej w pamięci, gdyż było ono najlepszym występem złota i purpury od bardzo dawna. Szkoda tylko, że wtorek już nie będzie tak kolorowo.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (30)
Zbiórki: Larry Nance Jr. (14)
Asysty: Jordan Clarkson (7)
Przechwyty: Jordan Clarkson (3)
Bloki: Roy Hibbert (3)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj