02/11/2017 Lakers vs Trail Blazers

Opublikowane przez , 2 listopada 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Portland Trail Blazers

PREGAME Po niezwykle udanym spotkaniu z Detroit Pistons, które Lakers nie tylko wygrali, ale także poprawili swój styl rozgrywania akcji w ataku, a co najważniejsze skuteczność zza łuku, Jeziorowcy wybierają się do Oregonu. W Moda Center czekać na nich będą gracze Blazers, którzy poprzedniej nocy polegli w Utah po dogrywce z Jazz 103-112. Ekipa gospodarzy będzie więc dużo bardziej wyeksploatowana, nie tylko samym 53 minutowym spotkaniem, ale także późniejszą podróżą. Nie można jednak nie docenić Portland, zespołu który ma w swoim składzie dwóch znakomitych graczy obwodowych. Zarówno McCollum jak i Lillard mogą odpalić swoje żądło w każdym, w każdej chwili, jest to tylko kwestia czasu kiedy zaczną seryjnie wygrywać. Z Jazz nieco gorszy dzień miał C.J. Zawodnik spudłował 14 z 20 rzutów, ale zespół ciągnął Lillard, wspomagany przez Nurkica. Dziś może być odwrotnie. Tak czy siak Portland mogą liczyć na swoich liderów, którzy średnio zdobywają prawie 48 pkt/mecz. Zapowiada się więc ciekawe starcie obu duetów obwodowych. Ciekawe kto wyjdzie z nich zwycięsko. Lakers co prawda nie mają tak wielkich gwiazd, ale jak pokazał ostatni mecz, mają niezły, zgrany team, będący w stanie powalczyć z prawie każdym. Spotkania wyjazdowe są na pewno trudniejsze dla młodych koszykarzy, lecz mieli oni więcej czasu na odpoczynek i to może być kluczowe w tym starciu. Jeśli Jeziorowcy zagrają tak wybitnie zespołowo jak z Pistons o wynik powinniśmy być spokojni. Niestety przyzwyczaili nas oni do wahań formy. Oby tych było z upływem czasu jak najmniej.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Brook Lopez – Jusuf Nurkić
PF. Larry Nance Jr. – Maurice Harkless
SF. Brandon Ingram – Al-farouq Aminu
SG. Kentavious Caldwell-Pope – C.J. McCollum
PG. Lonzo Ball – Damian Lillard

Kontuzje:
Noah Vonleh – day-to-day

Data:
2 listopada, czwartek o 3:30 czasu polskiego w hali Moda Center, Portland

POSTGAME To był Damian Lillard show. Rozgrywający gospodarzy zdobył 32 punkty, w tym te kluczowe, dające Blazers zwycięstwo. Lillard wiedział co robi, wyczekał wyższego od siebie Brandona Ingrama i oddał rzut z dystansu, z bardzo dużego odchylenia, z daleka od bloku skrzydłowego Lakers. To jego ulubiony rzut i widać było, że jest pewny swego, gdyż spokojnie czekał aż zegar odmierzy czas do końca. Co prawda gdy trafił zostało jeszcze 0.7 sekundy i Jeziorowcom udało się wyprowadzić akcję, ale Kyle Kuzma trafił zaledwie w przednią obręcz. Lillard zwyciężył, ale nie dokonałby tego, gdyby nie znakomita postawa dwóch jego kolegów. C.J. McCollum i Jusuf Nurkić dołożyli łącznie 50 oczek trzymając atak Portland. Nikt z pozostałych zawodników nie przekroczył 10 punktów. Po stronie Lakers atak był bardziej zbilansowany i gdy Caldwell-Pope trafił za trzy w końcówce po znakomitej zespołowej akcji wydawało się, że gracze Luke’a Waltona dotrwają do dogrywki. Niestety tak się nie stało, a za porażkę trzeba tym razem obwinić Lonzo Balla. Playmaker nie zdobył w tym meczu nawet jednego punktu i był notorycznie ogrywany przez Lillarda czy McColluma. Jak sam przyznał po spotkaniu mógłby zagrać bardziej agresywnie. Tym razem tak się nie stało. Nie dość, że nie zaliczył celnego trafienia to swój występ okrasił zaledwie 3 zbiórkami i 4 asystami co jest znacznie poniżej jego średniej z tego sezonu. Na plus na pewno trzeba wymienić po raz kolejny innego rookie Kyle’a Kuzmę, który co prawda nie trafił rzutu na dogrywkę, ale zdobył 22 punkty. Spudłował zaledwie 7 z 17 rzutów i był znakomitym wsparciem z ławki obok Jordana Clarksona (14 pkt 6/9 z gry). W pierwszej piątce najlepszym strzelcem okazał się tym razem Brook Lopez. Center zdobył dla Lakers 27 punktów. Jako zespół Lakers wypadli nieźle w ataku, ale znowu fatalnie trafiali z dystansu (zaledwie 4/18). To pokazuje jak duża dysproporcja występuje pomiędzy meczami u siebie, a wyjazdowymi. Jednakże, gdyby nie Damian Lillard i jego clutch plays nie wiadomo jak zakończyłby się ten pojedynek. Na koniec jeszcze smutna informacja. Larry Nance Jr., który znakomicie rozpoczął sezon opuścił parkiet po starciu pod koszem. Jak wykazało prześwietlenia nastąpiło uszkodzenie dłoni. O tym jak długa to będzie przerwa będziemy informować na facebooku.

Liderzy:
Punkty: Brook Lopez (27)
Zbiórki: Julius Randle (6)
Asysty: dwóch graczy (4)
Przechwyty: trzech graczy (2)
Bloki: Lonzo Ball (2)

RELACJA
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj