02/10/2017 Nuggets vs Lakers

Opublikowane przez , 2 października 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 1 komentarz

PREGAME Po porażce w pierwszym spotkaniu Preseason z niezwykle silną Minnesotą Lakers podejmą równie mocnych Denver. Mecz odbędzie się w Staples Center i to powinno dodać gospodarzom animuszu, gdyż starcie z Timberwolves co prawda rozgrywali jako gospodarze, ale toczyło się ono w pobliskim Anaheim, a nie w Los Angeles. Nuggets swój debiut również rozgrywali w piątek i oni zaliczą go do bardzo udanych. W końcu nie co dzień pokonuje się mistrzów ligi na ich parkiecie. Denver pokazali tym samym, że marzą o powrocie do czołówki Konferencji Zachodniej, a letnie transfery to nie był przypadek. Jest to zespół posiadający znakomitą kombinację młodzieży z weteranami. Po dołączeniu do ekipy Paula Millsapa wydaje się, że będą oni mieli jeden z najbardziej wszechstronnych front-courtów w lidze. Wspólnie z Jokicem Millsap potrafią wszystko, a do tego przy ich wzroście i umiejętności rozciągania gry i trafiania z dystansu i półdystansu wydają się być ne do zatrzymania. Nawet Warriors nie potrafili na nich znaleźć odpowiedzi i w rezultacie musieli uznać wyższość rywali. Bardzo ciężkie zadanie będzie miał dziś Julius Randle, który najpewniej zajmie się kryciem Milsapa. Były gracz Atlanty i Utah wchodzi w swój 12 sezon i po odejściu Gallinariego to on będzie odpowiadał za zdobycze punktowe Nuggets. W debiucie wypadł wyśmienicie – 22 punkty (7/11 z gry 4/6 za trzy) i 11 zbiórek. A to wszystko w zaledwie 25 minut. To tylko Preseason, ale to pierwsze oznaki jak mocni mogą być Denver w tym roku. Dość powiedzieć, że ich utalentowana młodzież będzie się przecież rozwijać z meczu na mecz. Jokić, Murray, Harris i Mudiay to wszystko gracze z małym stażem, ale z już ogromnymi umiejętnościami. Gdy dodamy do tego Wilsona Chandlera, Kennetha Farrieda i Willa Bartona mamy prawdziwie wybuchową mieszankę. Nie ma co gdybać, Nuggets mają ogromny potencjał i jeśli już w zeszłym roku, bez Millsapa, ocierali się o Playoffs, w tym z pewnością muszą się tam znaleźć. Jednym z zespołów, który będzie chciał im w tym przeszkodzić są Lakers. Zapowiada się dziś ciekawy pojedynek, bowiem naprzeciwko siebie staną nie tylko Randle i Millsap. Konfrontacja Balla i Murraya również powinna przykuć naszą uwagę. Jeziorowcy są w stanie nawiązać walkę z Denver, również w trakcie sezonu, jednak aby tak się stało czołowi gracze muszą pokazać się ze znacznie lepsze strony niż w pojedynku z Timberwolves. Nie liczą Juliusa Randle’a w starciu z Wolves gracze pierwszej piątki trafili 8 z 38 rzutów, w tym 2 z 15 dystansu. Dziś w Staples musi być lepiej. Ci Lakers muszą zacząć wygrywać, nawet mecze w Preseason. To doda im pewności w późniejszym etapie kariery.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Ivica Zubac – Nikola Jokić
PF. Julius Randle – Paul Milsap
SF. Brandon Ingram – Wilson Chandler
SG. Kentavious Caldwell-Pope – Gary Harris
PG. Lonzo Ball – Jamal Murray

Kontuzje:

Data:
2 października, poniedziałek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lakers polegli w swoim drugim starciu przedsezonowym. Tym razem znakomicie rozpoczęli mecz przeciwko Nuggets, ale później zabrakło energii w obronie, rywalem bowiem trafiali z wielu otwartych pozycji i łącznie zaliczyli w tym spotkaniu aż 15 trójek, oddając tylko 27 rzutów. Animuszu Jeziorowcom odebrała też kontuzja Lonzo Balla, który wylądował na stopie Emmanuela Mudiaya i skręcił kostkę. Wydarzenia to miało miejsce tuż przed przerwą, kiedy starcie było jeszcze bardzo wyrównane. Co prawda na trzecią kwartę rozgrywający wybiegł, ale nie nakręcał już tak mocno tempa, nie biegał do kontrataków i efektem tego była znakomita odsłona w wykonaniu gości. Luke Walton nie zamierzał zbytnio forsować swojej gwiazdy i ogółem Lonzo zagrał 21 minut. Nie był to jakiś porywający występ, ale pierwsza kwarta dała nam przedsmak tego czego można się spodziewać po Ballu. Były tam asysty, wjazdy pod kosz i przede wszystkim piękny alley-oop po podaniu Clarksona. Kto wie czy Lakers nie wygraliby tego spotkania, gdyby nie ów uraz. Stało się jednak inaczej i to Nuggets odnieśli swoje drugie zwycięstwo. Dokonali tego dzięki znakomitej grze z dystansu, a ich liderem w tym meczu był Gary Harris. Zawodnik niechciany w Chicago Bulls z roku na rok notuje postępy. W zeszłym sezonie zaliczał średnio 14 pkt/mecz, teraz wydaje się, że ta liczba może jeszcze wzrosnąć. W Staples nawrzucał rywalom aż 25 punktów, trafiając 8 z 11 rzutów, w tym 5/7 z dystansu. Co ciekawe Jamal Murray kolejny z młodych gwiazdorów Denver ustąpił tym razem miejsca Emmanuelowi Mudiayowi. Obaj rozgrywający nie zachwycili w przeciwieństwie do Harrisa i Jokica. Serb miał najwyższy wskaźnik +/- w zespole, trafił 3 z 4 trójek, łącznie notując aż 16 punktów w 23 minuty. Był bardzo efektywny, rozrzucał piłki do kolegów i zupełnie nie dał pograć swojemu chorwackiemu koledze Zubacowi. Nuggets wyglądali w tym meczu jak drużyna, która jest w stanie pokonać każdego. Jeziorowcy widać, że wciąż jeszcze zgrywają się z nowymi graczami. Jednak oprócz Balla nie można zapominać o Kyle’a Kuzmie, który drugi mecz z rzędu jest najlepszym punktującym zespołu. Wydaje się, że wybranie skrzydłowego to był strzał w dziesiątkę. Ostatnio miał 19 punktów, dziś z kolei zdobył 23. Zrobił to znowu na świetnej skuteczności (9/17 w tym 4/9 za trzy) i wydaje się, że w takiej formie może nawet powalczyć o tytuł rezerwowego roku, bowiem o miejsce w pierwszym składzie będzie niezwykle ciężko. Kuzma to jednak zawodnik, który łatwo nie składa broni i nie poddaje się. W dzień draftu też przecież nikt o nim nie mówił, tylko o Ballu. W Summer League było podobnie, mimo, że on także zaliczał znakomite statystyki. Dopiero kontuzja gwiazdy Lakers sprawiła, że Kyle dostał MVP meczu finałowego. Teraz podczas meczów przedsezonowych pokazuje, że to nie był przypadek. Oby tylko więcej takich spotkań w wykonaniu jego i innych młodych graczy Lakers. Wówczas o przyszłość możemy być spokojni.

Liderzy:
Punkty: Kyle Kuzma (23)
Zbiórki: Julius Randle (11)
Asysty: Kentavious Caldwell-Pope, Lonzo Ball (4)
Przechwyty: Kentavious Caldwell-Pope, Larry Nance Jr. (4)
Bloki: Brandon Ingram, Julius Randle, Kentavious Caldwell-Pope, Lonzo Ball (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

1 komentarz

  1. Kuzma coraz bardziej wygląda na steal tego draftu, gra bez kompleksów, oby mu zdrowie dopisało w sezonie. Ciekaw jestem jak to będzie wyglądać bo szykuje się mały tłok – Randle, Nance Jr i Kuzma, chociaż każdy z nich gra trochę inaczej to skłaniam się nad puszczeniem gdzieś Randla i zostawić pozostałą dwójkę bo jeżeli Kuzma ma dobry potencjał to szkoda będzie grać nim po kilka minut kiedy może się chłopak rozwijać.

Skomentuj