01/02/2015 Lakers vs Knicks

Opublikowane przez , 1 lutego 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 2 komentarze

BOXSCORE Los Angeles Lakers

New York Knicks

PREGAME Dzisiaj oczy całego świata, a jeżeli nie świata, to już na pewno Ameryki będą skupione na finale futbolu amerykańskiego Super Bowl. Jednak przed tym wydarzeniem w słynnej hali Madison Square Garden Jeziorowcy rozpoczną krótką serią wyjazdową po Wschodzie. Na początek spotkają się z New York Knicks (9-38), którzy tak jak drużyna gości, uważa ten sezon za całkowicie stracony i po prostu stara się o jak najwyższy wybór w drafcie. Gdyby nie ostatnie cztery wygrane w ostatnich sześciu meczach bilans Knicks wyglądałby jeszcze gorzej. Podopieczni Dereka Fishera mają jedną z najgorszych obron i ataków w lidze. W czasie całego sezonu z kolei non stop problemy z kontuzją kolana ma gwiazda drużyny – Carmelo Anthony, który opuścił już 11 spotkań w bieżących rozgrywkach. Mimo to jednak cały czas gra na wysokim poziomie i notuje średnio 24.1 punktów (FG 45%), 6.6 zbiórek i 3.3 asysty na mecz. Pamiętamy, że w czasie offseason był przymierzany do ekipy 16 – krotnych mistrzów NBA, jednak ostatecznie zdecydował się wybrać ofertę Knicks, czego podobno nieco żałuje. Oprócz tego warto wspomnieć, że ostatnio w obozie gospodarzy doszło do wymiany, gdzie do Cleveland zostali wysłani J.R. Smith i Iman Shumpert, a więc przynajmniej na papierze oznacza to osłabienie Knicks. Zresztą nie da się ukryć, że obecnie grają w nich zawodnicy, którzy w większości nie łapaliby się do składów innych drużyn. Ostatnio wyróżnia się Langston Galloway, który notuje średnio 12 punktów oraz po 3 zbiórki i asysty na mecz. Dzięki swojej dobrej grze, podpisał gwarantowany kontrakt do końca sezonu ale to nie oznacza, że ma już zapewnioną pracę w kolejnym roku. Jeżeli chodzi natomiast o Lakers, to ostatnie spotkanie wyjazdowe wygrali 30 grudnia z Denver Nuggets, a więc ponad miesiąc. Dziś jednak będą mieli dobrą okazję do poprawienia swojego bilansu wyjazdowego, który na ten moment wynosi 6 zwycięstw i 18 porażek. Dużo tutaj będzie zależało od tego, jak zagrają Wayne Ellington i Jordan Clarkson, którzy bardzo pomogli swoim kolegom w ostatnim meczu z Chicago Bulls i wyróżniają się na tle innych, odkąd z gry wypadł Kobe Bryant. Nick Young za to najprawdopodobniej opuści kolejne spotkanie w związku z urazem kostki, a więc będzie musiał jeszcze trochę poczekać zanim przejmie rolę pierwszego strzelca w swoim zespole. Z nim czy bez niego, Jeziorowcy rozpoczną konfrontację z Knicks o 20.00 czasu polskiego, a więc znacznie wcześniej niż to miało miejsce dotychczas.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jor­dan Hill – Louis Amundson
PF. Robert Sacre – Jason Smith
SF. Ryan Kelly – Carmelo Anthony
SG. Wayne Elling­ton – Langston Galloway
PG. Jor­dan Clark­son – Jose Calderon

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
N. Young: Kostka – Praw­do­po­dob­nie nie wystąpi

A. Bargnani: Kolano – Out
A. Stoudemire: Kolano – Out
T. Wear: Biodro – Out
C. Aldrich: Problemy z goleniem – Out

Data:
1 lutego 2015, niedziela o 20:00 czasu polskiego w hali Madison Square Garden, New York
Mecz transmitować będzie Canal+Sport.

POSTGAME Jeziorowcy nie rozpoczęli swojego tripu po Wschodnim Wybrzeżu udanie. W hali Madison Square Garden zostali zdominowani przez Knicks, którzy wygrali całe starcie 92-80. Największa w tym zasługa była Carmelo Anthony’ego, który zgromadził na swoim koncie 31 punktów w 34 minuty. Jego drużyna dominowała od samego początku spotkania, aż do jego końca. Goście ani razu nie mieli okazji prowadzić w tym meczu, a w trzeciej, kluczowej kwarcie, przegrywali nawet 21 oczkami, do czego najbardziej przyczynił się właśnie Melo. Głównym powodem 35 porażki złota i purpury w sezonie była fatalna skuteczność z gry (35.5%) oraz o dziwo mała liczba zdobytych punktów spod kosza (tylko 28). Gospodarze co prawda również w polu trzech sekund nie dominowali (24) ale ich lepsza dyspozycja tego wieczoru wystarczyła im do odniesienia 10 zwycięstwa. W Lakers zawiedli prawie wszyscy, za wyjątkiem Jordana Clarksona oraz Carlosa Boozera, którzy zdobyli po 19 punktów. Szansy pokazania się nie miał natomiast Jordan Hill, który po siedmiu minutach gry musiał opuścić parkiet z powodu naderwania mięśnia czworogłowego. Mimo jego absencji, koszykarze z Miasta Aniołów dobrze spisywali się na desce i łącznie zebrali 46 piłek – o cztery więcej od ich rywala. Szkoda tylko, że nie przełożyło się to na rezultat końcowy, a pudła Sacre, Ellingtona i Johnsona zrobiły swoje i negatywnie odbijały się na płynności ofensywy podopiecznych Byrona Scotta. Na dodatek stosowana momentami strefa również nie pomagała, a wręcz szkodziła, gdyż gospodarze znajdowali się na dobrych pozycjach do oddawania rzutów, które dosyć regularnie zamieniali na punkty. Tym samym ostatecznie Jeziorowcy przegrali mecz z jedną z dwóch najsłabszych ekip na Wschodzie i poniekąd zwiększyli swoje szanse na obronienie picku w tym roku. Przed nimi jednak kolejne „łatwe” starcia, po których będziemy nieco więcej wiedzieć na temat ich szans wzięcia udziału w zbliżającym się drafcie.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson, Carlos Boozer (19)
Zbiórki: Carlos Boozer (10)
Asysty: Jeremy Lin (7)
Przechwyty: Jordan Clarkson, Jeremy Lin (2)
Bloki: Robert Sacre (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

2 komentarze

  1. DrJ

    Przed sobą mamy jeszcze jedno spotkanie z Knicks i po dwa z 76ers i Sotą, także jest o co walczyć. Jest szansa na top 3.

  2. Mamy też spotkanie z Magic na dniach. Oby nam dowalili, bo w tej chwili są nas najbliżej. Liczę na szaleństwa Oladipo i Paytona z naszymi obrońcami.

    No i sieczkę od Vuca. Ten pojedynek to obowiązkowa porażka. Niestety, takie lubimy wygrywać. Minny z Rubio, Pekiem i Martinem mam nadzieję, że nas stuknie w miarę łatwo.

Skomentuj