01/01/2017 Raptors vs Lakers

Opublikowane przez , 1 stycznia 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Toronto Raptors

Los Angeles Lakers

PREGAME Lakers zaczynają nowy rok meczem z Raptors czyli drużyną, która rozbiła ich 113-80 na początku grudnia. Wówczas wielu myślało, że to tylko chwilowa zapaść spowodowana kontuzjami starterów. Jednak problem się pogłębił przyszło aż 8 porażek z rzędu, później kolejne cztery i ogółem Jeziorowcy skończyli miesiąc z bilansem 2-14, co sprawiło, że nadzieję na powrót do czołówki trzeba odłożyć na kolejny sezon. Lakers mają pecha, bo przytrafia im się multum kontuzji i Luke Walton bardzo często rotuje składem i zmienia ustawienie pierwszej piątki. W samym grudniu działo się to kilkanaście razy. Doszło do tego, że jedynym starterem, który nie wypadł z obiegu pozostał Luol Deng. Może to być też powodem słabszej gry, ale z pewnością kolejnym jest brak prawdziwego lidera i przegrane wielokrotnie końcowki. Jak w starciach z Heat czy Hornets gdzie drużyna zbudowała ogromną przewagę i nie potrafiła jej utrzymać, czy w meczu z Nets i Utah, gdze potrzebny był tak zwany go-to-guy. Przez lata był nim Kobe Bryant, a teraz gdy jego zabrakło nie wiadomo kt ma oddawać decydujące rzuty. Rewanż z Toronto przypada więc w bardzo trudnym dla Jeziorowców okresie. W momencie gdy cały koncept gry sie posypał, a ekipa myśli już raczej o lecie, transferach czy też kolejnych rozgrywkach. Natomiast Raptors to wicelider Konferencji Wschodniej. Zespół z bardzo silnie obsadzonym obwodem, który nie da taryfy ulgowej młodym wilkom Waltona. Już 2 grudnia byliśmy świadkami tego co potrafią Lowry czy DeRozan. Teraz zapowiada się na kolejny pogrom. No chyba, że Lakers zaliczą jakiś zryw, powiew lepszej formy. To, że potrafią grać, tego nie muszą udowadniać. W końcu w tym sezonie potrafili rozbić Golden State Warriors i walczyć dzielnie do samego końca z mistrzami NBA Cleveland Cavaliers. Ten team ma wielki potencjał brak im tylko postawienia przysłowiowej kropki nad i. Ten charakter muszą sobie wyćwiczyć, bo bez niego ciężko będzie coś osiągnąć w tej jakże wyrównanej lidze.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Jonas Valanciunas
PF. Julius Randle – Pascal Siakam
SF. Luol Deng – DeMarre Caroll
SG. Jordan Clarkson – DeMar DeRozan
PG. D’Angelo Russell – Kyle Lowry

Kontuzje:
L. Nance Jr.: Kolano – Out

P. Patterson: Kolano – Prawdopodobnie nie wystąpi
J. Sullinger: Stopa – Out
D. Wright: Bark – Out

Data:
1 stycznia, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lakers zagrali dużo lepsze spotkanie niż na początku grudnia w Kanadzie, jednak to nie uchroniło ich od porażki. Do momentu start czwartej kwarty wydawało się, że będziemy mieli zaciętą końcówkę i Jeziorowcom uda się wyrwać zwycięstwo w starciu z faworyzowaną ekipą ze Wschodu. Lecz później do roboty zabrał się Kyle Lowry. W niespełna pięć minut przewaga, która po trzeciej odsłonie wynosiła dwa punkty zmieniła się w 19. Stało się wówczas jasne, że Lakers tego meczu nie wygrają. Podopieczni Luke’a Waltona co prawda walczyli do samego końca, za co należą im się brawa, zmniejszyli straty do 6 oczek, ale to było wszystko na co pozwolili Raptors, a właściwie Lowry. Rozgrywający kanadyjskiej drużyny zaliczył dziś prawdziwy koncert, a czwartą kwartę rozegrał a capella. 20 punktów w tym kilka trójek i kilka asyst. To było za dużo dla młodych wilków z Miasta Aniołów. Ogółem w całym spotkaniu Kyle zaliczył 41 oczek, pudłując jedynie 4 z 16 rzutów. To niesamowity wyczyn, zważywszy, że dodał do tego 9 zbiórek i 7 asyst. Wraz z DeMarem DeRozanem byli dziś nie do zatrzymania, zdobyli łącznie aż 72 punkty i potwierdzili, że stanowią jeden z najgroźniejszych duetów obwodowych w lidze. Dobre zawody rozegrał też rookie Siakam, który świetnie ograniczał Randle’a. Do 10 zbiórek dołożył 4 bloki, a Julius skończył mecz na mizernej skuteczności 3/10 z gry. Po stronie Jeziorowców błysnęli dwaj podstawowi obrońcy Russell i Young, którzy łącznie rzucili aż 13 trójek, oddając tylko 21 prób. Zabrakło jednak wsparcia z ławki. Rezerwowych poza Thomasem Robinsonem ciężko jest wyróżnić. Lou Williams skończył mecz z zaledwie 8 punktami, a Jordan Clarkson zdobył tylko 2 punkty. To w głównej mierze przyczyniło się do porażki. Punktów „ławkowiczów” zabrakło właśnie w decydującym momencie, kiedy Raptors przypuścili ostateczny atak na początku czwartej kwarty. Jednak ten mecz udowodnił, że Lakers potrafią walczyć do końca. Jeśli tak zagrają ze słabszymi zespołami powinni zanotować więcej wygranych. Tylko pytanie czy na gorsze teamy poziom koncentracji będzie ten sam. To już zadanie dla Luke’a Waltona, który powinien o to zadbać.

Liderzy:
Punkty: D’Angelo Russell (28)
Zbiórki: Julius Randle, Tarik Black, Thomas Robinson (9)
Asysty: Julius Randle (6)
Przechwyty: Julius Randle (3)
Bloki: Julius Randle (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj