01/01/2016 76ers vs Lakers

Opublikowane przez , 1 stycznia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 7 komentarzy

BOXSCORE Philadelphia 76ers

Los Angeles Lakers

PREGAME Na rozpoczęcie nowego roku na parkiecie zmierzą się ze sobą dwie najgorsze drużyny w całej lidze. Mowa oczywiście o Philadelphii 76ers i Los Angeles Lakers. Podopieczni Bretta Browna wygrali w poprzednim miesiącu w sumie trzy spotkania, w tym jedno przeciwko Jeziorowcom. Gospodarze więc zapewne postarają się zrewanżować im za tamtą porażkę i we własnej hali, zagrają znacznie lepiej niż 1 grudnia. Z drugiej strony Sixers ostatnio wygrali na wyjeździe z Sacramento Kings 110-105, a kilka dni wcześniej z Phoenix Suns 111-104. Także nie wykluczone, że i dzisiaj nas wszystkich znowu zaskoczą. Choć ich ofensywa jest na 30 miejscu w lidze (zaledwie 94.7 oczek na 100 posiadań), tak z kolei defensywa jest ich pewnym punktem zaczepienia. 106.9 punktów na 100 posiadań i 22 miejsce w NBA to całkiem nieźle jak na zespół, który otwarcie przegrywa i celuje w pierwszy wybór w drafcie. Z drugiej strony Lakers mieli mieć problemy z ogólnie bardzo solidną defensywą Celtics 30 grudnia, a jak się skończyło – wszyscy wiemy. Jeżeli natomiast chodzi o indywidualności, to warto wspomnieć o postawie Isha Smitha, który w trzech rozegranych spotkaniach notował średnio dla gości 18 punktów i 8.3 asysty, rzucając na 40% skuteczności z dystansu. Jahlil Okafor z kolei w ostatnich ośmiu meczach dodawał od siebie zazwyczaj 17.3 oczka oraz 8.1 zbiórek. To na tę dwójkę Jeziorowcy muszą zwrócić największą uwagę, natomiast w ataku uważać na Nerlensa Noeala, który jest najlepiej blokującym graczem 76ers. W każdym bądź razie wydaje się, że albo będziemy świadkami wyrównanego i emocjonującego pojedynku albo zobaczymy blowout. Początek o 4.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Nerlens Noel
PF. Larry Nance Jr. – Jerami Grant
SF. Kobe Bryant – JaKarr Sampson
SG. Lou Williams – Isaiah Canaan
PG. Jordan Clarkson – Ish Smith

Kontuzje:
K. Bryant: Bark – Prawdopodobnie wystąpi

J. Embiid: Stopa – Out do końca sezonu
H. Thompson: Oko – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
1 stycznia 2016, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Nowy rok koszykarze Los Angeles Lakers zaczęli od zwycięstwa nad Philadelphią 76ers 93-84. Sam mecz był jednak niezwykle ciężki do oglądania. Było widać, że spotkały się na przeciwko siebie dwie najsłabsze drużyny w całej lidze. Do tego Jeziorowcy zagrali właściwie zupełnie bez energii i chęci – całkowicie inaczej niż w TD Garden i dopiero w czwartej kwarcie wzięli się do pracy. To też właśnie ona była kluczowa w całym meczu. Gospodarze wygrali ją 31-24, a wszystko za sprawą runu 15-2, którego autorem był głównie Lou Williams. Combo guard złota i purpury w tym pojedynku wypadł najlepiej w ataku ze wszystkich podopiecznych Byrona Scotta i w prawie 37 minut spędzonych na parkiecie, zanotował 24 oczka (FG 6-15, FT 10-12), 4 zbiórki oraz 5 asyst. Oprócz niego podwójną zdobycz punktową zaliczyli także Jordan Clarkson (19) i Julius Randle (15). Jeziorowcy jako zespół jednak rzucali na bardzo słabej skuteczności – 37.9%, która była tylko o jeden procent lepsza od tej gości. Słabo wypadli D’Angelo Russell (FG 3-14), Nick Young (FG 3-11), Ish Smith (FG 3-19), czy też Isaiah Canaan (FG 2-11). Był to jeden z wielu elementów gry, w których Lakers i Sixers grali podobnie. Różnicę zrobiły właściwie głównie straty, których Jeziorowcy zanotowali „tylko” 10 w porównaniu do 16 graczy z Philadelphii. Dzięki temu byli w stanie zdobyć 29 punktów z kontrataków – o 13 więcej od pokonanych, a to bez wątpienia pomogło im w odniesieniu wygranej. Atak pozycyjny bowiem właściwie nie istniał i po dwóch zasłonach, gospodarze najczęściej grali izolacje i to niemalże do ostatniej sekundy na zegarze. Na 76ers to co prawda wystarczyło ale z Phoenix Suns może już nie być tak łatwo.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (24)
Zbiórki: Larry Nance Jr. (14)
Asysty: Lou Williams, D’Angelo Russell (5)
Przechwyty: Nick Young (4)
Bloki: Roy Hibbert (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

7 komentarzy

  1. DrJ

    Bryant nie zagra w tym meczu.


  2. Nie ogarniem tego gościa… Russell miał akurat słabszy dzień, ale o co się tu przypieprzać>? Nota bene jak już zaczął grać lepiej, to klasycznie go zdjął.

    btw. Sam mecz ciężki do oglądania. Dopiero w 4 kwarcie coś się zaczęło dziać. Na plus Nance po raz kolejny i Julek w 4Q.

    • larry nance to będzie karta przetargowa tak mi sie wydaje , naprawde sprawuje sie dobrze :) jak na taki wybór w drafcie :) boje sie ze te debile go oddadzą jeszcze;/ a co do randle mówilem ze to jest kot , po niego tez będą sie zglaszac malo ktory ( młody) zawodnik robi dwu takt omijajac zawodnika i pakuje ja z gory chodzi o rokokie bo jego sie do tego zalicza ;)

  3. DrJ
    szymken napisał(a):Nie ogarniem tego gościa… Russell miał akurat słabszy dzień, ale o co się tu przypieprzać>? Nota bene jak już zaczął grać lepiej, to klasycznie go zdjął

    To Ty Szymken nie wiesz,że on nie ma prawa oddychać? Ewentualnie powód jest taki,że młody dobierał się do dziewczyny Scotta i stąd takie zachowanie.

    http://sportowefakty.wp.pl/koszykowka/569906/maciej-kwiatkowski-10-rzeczy-ktore-w-2016-roku-wydarza-sie-w-nba

    Jimson przewiduje maxa dla DeRozana. Wiem,że jest to półśrodek,a żaden gracz najwyższej półki nie przyjdzie, ale cóż, od czegoś trzeba zacząć. Ale jako franchise player on mi się nie widzi.

  4. DrJ napisał(a):To Ty Szymken nie wiesz,że on nie ma prawa oddychać? Ewentualnie powód jest taki,że młody dobierał się do dziewczyny Scotta i stąd takie zachowanie.

    Niby wiem, że Byron non stop mu coś zarzuca, ale jakoś przyzwyczaić się nie mogę.

    http://sportowefakty.wp.pl/koszykowka/569906/maciej-kwiatkowski-10-rzeczy-ktore-w-2016-roku-wydarza-sie-w-nba

    Jimson przewiduje maxa dla DeRozana. Wiem,że jest to półśrodek,a żaden gracz najwyższej półki nie przyjdzie, ale cóż, od czegoś trzeba zacząć. Ale jako franchise player on mi się nie widzi.

    Nie mam do niego przekonania jako do lidera(Franchise player się ogrywa już u nas ;) ), ale jakby tak dołożyć Barnes’a , albo tego Batuma ( choć niechętnie), to jakiś start by to już był( zakładając tego Thibsa). Takie czasy, że każdemu trzeba będzie bulić maksa, bo wszyscy( no większość) będą mieć kasę. Szał zeszłorocznych umów to nic. Choć jak będziemy miec ten pick w TOP3, to jak dla mnie pójdzie jakaś wymiana. Noel ;)

  5. Scott to, miejmy nadzieję, melodia jeszcze zaledwie kilku miesięcy. Ja się cieszę, że mimo niego nasza młoda czwórka czyni postępy.

    Maciek Kwiatkowski zazwyczaj ma dobrego nosa, i w sumie nie obraziłbym się gdyby część z jego prognoz się sprawdziła. Perspektywa z defensywnym Thibsem mi się podoba (zwłaszcza, że ofensywnie chyba łatwiej nam będzie się poprawiać ze względu na specyfikę młodych graczy), DeRozan jako cel główny w lecie już mniej, choć samego zawodnika lubię. Tyle się mówiło w jego kontekście o poprawie rzutu za 3, miał latem ćwiczyć, a tymczasem żadnego progresu nie osiągnął (choć dzisiaj miał chyba 2/2 w tej rubryce). Dziwne bo wizualnie nie widać, żeby miał jakieś większe problemy z rzutem. TS niby niezły jak się spojrzy w statsy, ale wciąż mam w pamięci jego występy w PO i spotkania w stylu 5-18, gdy na linię już tak łatwo jak w regular się nie dostawał i jego znaczenie dla Raptors leciało na łeb na szyję. Chyba jutro Toronto grają z nieźle spisującymi się Bulls, więc będzie sobie można podejrzeć jak spisze się na tle Butlera.

    Nance się nam pięknie rozwija. W sumie tak z niczego, ale stał się dosyć szybko bardziej uniwersalnym graczem, anizeli Randle. W zbiórkach bardzo dobrze, jako rolujący ma potencjał choć jeszcze punktów z tego za wiele nie ma, jumper na półdystansie już pewniejszy niż ten Juliusa, a i dystans z czasem nie powinien być dla niego wielkim kłopotem.

Skomentuj