Status Nicka Younga ciągle nieznany

Status Nicka Younga ciągle nieznanyNick Young ponad tydzień temu przeszedł badanie przy użyciu tomografu komputerowego, które wykazało niewielkie złamanie rzepki w prawym kolnie. Swaggy P nie musi jednak poddawać się operacji - jego uraz ma się [więcej]

Retro jersey Bryanta najbardziej popularny w USA

Retro jersey Bryanta najbardziej popularny w USAWedług Mitchell & Ness - firmy specjalizującej się w sportowych ubraniach z dawnych lat, jersey Kobe'ego Bryanta z #8 jest najbardziej popularny w Ameryce. Jest on najczęściej kupowany w stanach Oregon, Nevada, [więcej]

KONKURS: Wygraj książkę Marcina Harasimowicza!

KONKURS: Wygraj książkę Marcina Harasimowicza!Tydzień temu informowaliśmy Was o premierze książki Marcina Harasimowicza "Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA" (link), a dzisiaj z kolei mamy dla Was konkurs. Konkurs, w którym możecie wygrać egzemplarz [więcej]

Steve Nash kończy sportową karierę

Steve Nash kończy sportową karieręSteve Nash w artykule The Player’s Tribune (link) oficjalnie potwierdził to, czego chyba wszyscy się spodziewaliśmy - to był jego ostatni rok w NBA. Kanadyjczyk nie ma już zamiaru próbować jeszcze wrócić do gry [więcej]

Jabari Brown pozostanie w Lakers na dłużej

Jabari Brown pozostanie w Lakers na dłużejByron Scott bardzo naciskał władze Lakers na to, aby podpisano kolejny dziesięciodniowy kontrakt z Jabarim Brownem z L.A. D-Fenders. Mitch Kupchak posłuchał więc swojego szkoleniowca i dał kolejną szansę temu [więcej]

Historia Los Angeles Lakers i NBA w jednej książce!

Historia Los Angeles Lakers i NBA w jednej książce!Dziś oficjalna premiera książki Marcina Harasimowicza „Los Angeles Lakers. Złota historia NBA”. Na ponad 300 stronach autor opisuje dzieje jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii koszykówki. Nie [więcej]

Pytania i Odpowiedzi: Tarik Black

 Tarik Black już od jakie­goś czasu jest sta­łym gra­czem pierw­szej piątki w eki­pie Los Angels Lakers. Ogól­nie nato­miast w 25 roze­gra­nych spo­tka­niach jako star­ter w tym sezo­nie, Black noto­wał śred­nio 5.7 punk­tów oraz 6.8 zbió­rek w 21.2 minuty spę­dzane na par­kie­cie. To ozna­cza, że teo­re­tycz­nie w 36 minut powi­nien noto­wać 9.7 oczek i 11.5 zbió­rek w każ­dym poje­dynku. Cał­kiem nie­źle jak na kogoś, kto został pomi­nięty w draf­cie 2014 roku. Swoją grą już kil­ka­krot­nie zwra­cał na sie­bie uwagę tre­ne­rów oraz fanów złota i pur­pury. Ostat­nio zro­bił to po star­ciu z Utah Jazz, w któ­rym zgro­ma­dził na swoim kon­cie 13 punk­tów i 10 zbió­rek w 30 minut spę­dzo­nych na par­kie­cie. Po tym meczu zresztą Byron Scott porów­nał go pod wzglę­dem atle­tycz­no­ści, wytrwa­ło­ści i bie­ga­nia do kontr­ata­ków do Ken­ne­tha Farieda - skrzy­dło­wego Denver Nug­gets. Pochwa­lił go też wtedy za ener­gię, którą wnosi każ­dego wie­czoru oraz podej­ście do gry w obro­nie (a wła­ści­wie to, jak się w niej poro­zu­miewa z innymi). Stąd też jeden z dzien­ni­ka­rzy orga­ni­za­cji 16-stokrotnych mistrzów NBA - Joey Rami­rez posta­no­wił usiąść tydzień temu z pod­ko­szo­wym Jezio­row­ców i dowie­dzieć się nieco wię­cej na jego temat, a przede wszyst­kim tego, jaki jest poza parkietem.

Czytaj więcej

Los Angeles Lakers. Złota Historia NBA”

Od pre­miery książki Mar­cina Hara­si­mo­wi­cza “LeBron James: Król jest tylko jeden?” minął już pra­wie rok. Dzieło poświę­cone obec­nemu zawod­ni­kowi Cle­ve­land Cava­liers nie zostało jed­nak raczej cie­pło przy­jęte wśród fanów ligi Natio­nal Basket­ball Asso­cia­tion. Z tego też powodu wielu osób, gdy tylko usły­szało o kolej­nej książce Hara­si­mo­wi­cza, od razu go skre­śliło i nie miało zamiaru nawet zain­te­re­so­wać się jego naj­now­szą pozy­cją. Te osoby jed­nak powinny zmie­nić swoje podej­ście do autora i się­gnąć po jego książkę zaty­tu­ło­waną “Los Ange­les Lakers. Złota Histo­ria NBA”. Dla­czego? Bo zde­cy­do­wa­nie różni się od jego bio­gra­fii LeBrona Jamesa. Hara­si­mo­wicz zupeł­nie ina­czej pod­szedł do tematu. Nie sku­pił się tylko na opi­sy­wa­niu suchych fak­tów, czy też rze­czy, które więk­szość z fanów NBA dobrze już zna. Zamiast tego posta­no­wił w cie­kawy spo­sób opo­wie­dzieć bli­sko 70-letnią histo­rię Złota i Pur­pury. Książka to bowiem zbiór wielu aneg­dot, inte­re­su­ją­cych i mrocz­nych sekre­tów amerykańsko-kanadyjskiej ligi oraz samych zawod­ni­ków, czy też wywia­dów (m.in. z Magi­ciem John­so­nem i Rolan­dem Lazen­bym). I to począw­szy od jej początku, aż do teraz. Autor czę­sto pisze o wyda­rze­niach, fak­tach z życia gra­czy, o któ­rych raczej nikt nie chciałby gło­śno mówić. Gdzieś pomię­dzy tym wszyst­kim z kolei, czy­tamy o kolej­nych mistrzow­skich tytu­łach, a szcze­gól­nie tych z lat 80-tych, które zmie­niły bieg koszy­kar­skiej histo­rii. Zabieg ten powo­duje, że wszystko ide­al­nie łączy się ze sobą przez co płyn­nie prze­cho­dzimy od jed­nej dekady, do drugiej.

Czytaj więcej

Wszystkie wybory w drafcie Mitcha Kupchaka

W wypo­wie­dziach po trade deadline GM Lakers wyraź­nie pod­kre­ślił wagę jaką przy­wią­zuje do tego­rocz­nych wybo­rów. Oczy­wi­ście, jakie dokład­nie będą to picki ciężko w obec­nej chwili stwier­dzić, zwłasz­cza gdy Jezio­rowcy nie­dawno zanie­po­ko­ili swych fanów serią 3 zwy­cięstw z rzędu. Oczy­wi­ście, wszy­scy liczymy tu na wybór w top5, oprócz tego pewne wydają się picki w oko­li­cach 24-28 (od Roc­kets) i wła­sny z początku dru­giej rundy. Dodat­kowo, ist­nieją szanse na bar­dzo mocno ogra­ni­czony przez pro­tek­cję pick Clip­pers z dru­giej rundy (dostępny dla Lakers jedy­nie w prze­dziale 51-55). Prze­wi­dy­wa­nie, jakich rookies możemy ujrzeć w bar­wach szes­na­sto­krot­nych mistrzów NBA przed fina­łem roz­gry­wek aka­de­mic­kich, mija­łoby się z celem, ale może warto przyj­rzeć się z jaką sku­tecz­no­ścią dotych­czas wybie­rał Mitch Kup­chak - od momentu, gdy po odej­ściu Westa z orga­ni­za­cji podej­mo­wał decy­zje. Ze względu na spe­cy­fikę praw­do­po­dob­nych, wymie­nio­nych wcze­śniej nume­rów w draf­cie z jakimi wybie­rać będą Lakers, poni­żej podział na cztery kategorie.

Czytaj więcej

Marzec nie będzie oszczędzał Jeziorowców

Po fatal­nym lutym, w któ­rym Lakers zali­czyli jedną z naj­gor­szych serii pora­żek w całej histo­rii ist­nie­nia orga­ni­za­cji (7 ) pora na marzec. Teraz czeka nas aż 16 spo­tkań, ale jeśli liczy­cie, że Jezio­rowcy wygrają choćby pięć z nich to jeste­ście w błę­dzie. Ekipa Byrona Scotta wal­czy jedy­nie o jak naj­wyż­szą lokatę w czerw­co­wym draf­cie. Wiąże się to z niską pozy­cją w tabeli, bez­na­dziej­nym sto­sun­kiem zwy­cięstw do pora­żek oraz wysta­wia­niem mło­dych gra­czy, aby ci się ogry­wali. W końcu więk­szość zawod­ni­ków po sezo­nie poże­gna się z zespo­łem ale m.in. Clark­son, Kelly czy Black mają ważne umowy na kolejny rok. To ich w głów­nej mie­rze wysta­wia do gry opie­kun Jezio­row­ców i trzeba przy­znać, że momen­tami ta mło­dzież pozy­tyw­nie zaska­kuje. Jor­dan z meczu na mecz nabiera coraz więk­szej pew­no­ści sie­bie. Bije rekordy punk­towe, wal­czy z naj­lep­szymi roz­gry­wa­ją­cymi, popra­wia braki defen­sywne. Być może wcale nie będzie potrzeby bić się o Rajona Rondo latem, tym bar­dziej, że ten ostat­nio znacz­nie obni­żył formę i w niczym nie przy­po­mina play­ma­kera, któ­rym był w Cel­tics. Black miał zna­ko­mite wej­ście do dru­żyny, ale póź­niej jego roz­wój zabu­rzyła kon­tu­zja. Jed­nakże poka­zał, że Lakers bez żalu mogą spró­bo­wać wymie­nić Jor­dana Hilla, któ­rego kon­trakt może oka­zać się cie­kawą kartą prze­tar­gową do wymian latem. Jedy­nie Ryan Kelly nie wyko­rzy­stuje szans jakie dostaje od tre­nera. Gra on prze­cięt­nie i pew­nie też zosta­nie dołą­czony do któ­rejś z wymian, jakich to latem będzie chciał doko­nać Mitch Kupchak.

Czytaj więcej

Dwa oblicza złota i purpury w lutym

Do końca sezonu zasad­ni­czego pozo­stało już wła­ści­wie tylko pół­tora mie­siąca. To ozna­cza, że jeste­śmy coraz bli­żej lote­rii dra­fto­wej, samego dra­ftu oraz okresu free agency, czyli tego wszyst­kiego, z czym wią­żemy nadzieje na lep­sze czasy dla Jezio­row­ców. Zanim jed­nak zaj­miemy się ogólną ana­lizą sytu­acji Lakers przed offse­aso­nem, pod­su­mujmy kolejny mie­siąc w wyko­na­niu złota i pur­pury. A ten wła­ści­wie był podobny od poprzed­niego, cho­ciaż należy go podzie­lić na dwa okresy: ten przed prze­rwą na All-Star Week­end i po prze­rwie. Dla­czego? O tym prze­czy­ta­cie w dal­szej czę­ści arty­kułu. Ogól­nie jed­nak Lakers zdo­łali wygrać zale­d­wie trzy z 10 roze­gra­nych spo­tkań (wszyst­kie pod koniec lutego). Sie­dem z nich prze­grali nato­miast przed Week­en­dem Gwiazd m.in. z Knicks, Magic, Nug­gets czy Nets. Gra pod­opiecz­nych Scotta wyglą­dała podob­nie jak w stycz­niu, a więc nadal Jezio­rowcy mieli pro­blemy ze sku­tecz­no­ścią (FG 42.8%, 3FG 33.5%), a trójki nie były aż tak istotne w ich grze, jak być powinny. Jedy­nie zawod­nicy czę­ściej prze­chwy­ty­wali piłkę, o czym świad­czy 7.7 prze­chwy­tów noto­wa­nych na mecz (nie świad­czy to jed­nak o dobrej defen­sy­wie) oraz polep­szyli się na ata­ko­wa­nej tablicy, gdzie zbie­rali o trzy piłki wię­cej niż w poprzed­nim mie­siącu. Choć ten pierw­szy ele­ment nie wpły­nął na lep­sze egze­kwo­wa­nie kontr­ata­ków (ekipa z Kali­for­nii zdo­by­wała 1.5 punktu mniej pod tym wzglę­dem), tak jed­nak dzięki temu dru­giemu, Lakers noto­wali o 5.2 oczek wię­cej z pono­wień, a to cał­kiem sporo. To oraz nieco mniej strat (12.7 w porów­na­niu do 14.3) oraz być może odro­binę lep­sza sku­tecz­ność zza łuku przy­czy­niło się do lep­szej efek­tyw­no­ści ataku w lutym w porów­na­niu do stycz­nia (ORTg na pozio­mie 104.4 punk­tów na 100 posiadań).

Czytaj więcej

Wczoraj, dziś i jutro okiem Bryanta

Kobe Bry­ant jest ostat­nio wszę­dzie. Nie­dawno udzie­lił wywiadu Ahma­dowi Rasha­dowi na ante­nie sta­cji NBA TV, póź­niej Bil­lowi Sim­mon­sowi z Gran­tlandu, a także zna­lazł czas by poroz­ma­wiać z redak­to­rami GQ Maga­zine, czy wystą­pić u Jimmy’ego Kim­mela, u któ­rego wyra­ził roz­cza­ro­wa­nie ostat­nim zacho­wa­niem Jezio­row­ców po ich zwy­cię­stwie nad Bosto­nem Cel­tics (link). Tak pełno Kobe’ego w mediach nie było już dawno. Nie jest to jed­nak przy­pa­dek. Wszystko z powodu zbli­ża­ją­cego się filmu doku­men­tal­nego poświę­co­nego Black Mam­bie, zaty­tu­ło­wa­nego “Muse”, który swoją pre­mierę będzie miał 28 lutego na ante­nie sta­cji Show­time. Dzien­ni­ka­rze, repor­te­rzy bar­dzo chcą więc roz­ma­wiać z Kobe’em i vice versa. Bry­ant coraz bar­dziej otwiera się na świat i zdra­dza mu swoje sekrety, tajem­nicy, dzieli się swoją filo­zo­fią, podej­ściem do życia i sportu, myślami, a także nie boi się wypo­wie­dzieć na temat nie­któ­rych zawod­ni­ków, z któ­rymi przy­szło mu współ­pra­co­wać lub się mie­rzyć. Taki jest wła­śnie Kobe - Kobe, któ­rego od jakie­goś czasu pozna­jemy na nowo - jaki jest pry­wat­nie, jaki jest w szatni itd. Każda jego wypo­wiedź spra­wia, że chcemy dowia­dy­wać się jesz­cze wię­cej na jego temat i cią­gle jest nam mało wywia­dów z jego osobą. Nie ina­czej jest w przy­padku wywiadu prze­pro­wa­dzo­nego przez Sama Amicka z USA Today, w któ­rym pię­cio­krotny mistrz NBA mówi przede wszyst­kim o zami­ło­wa­niu do opo­wia­da­nia opo­wie­ści, a także m.in. o powo­dach, dla któ­rych powstał jego nowy film doku­men­talny, dla­czego nie jest jesz­cze gotowy aby wybrać się na spor­tową eme­ry­turę, czy też dla­czego Dwi­ght Howard od początku nie był odpo­wied­nim ele­men­tem do ukła­danki w Jezio­row­cach. Całość może­cie prze­czy­tać w roz­wi­nię­ciu tekstu.

Czytaj więcej

Przyszłość Lakers według Mitcha Kupchaka

Po tym jak w NBA zakoń­czył się okres umoż­li­wia­jący doko­ny­wa­nie wymian przez dru­żyny, Mitch Kup­chak posta­no­wił udzie­lić wywiadu repor­te­rom zgro­ma­dzo­nym w ośrodku tre­nin­go­wym Lakers w El Segundo i wypo­wie­dzieć się m.in. na temat trade deadline’u, zbli­ża­ją­cego się dra­ftu w NBA, czy też okresu free agency. Oczy­wi­ście wszy­scy dosko­nale zdają sobie sprawę z tego, że w tym sezo­nie Jezio­rowcy nie odniosą już wielu zwy­cięstw, więc pyta­nia doty­czyły głów­nie przy­szło­ści dru­żyny i tego, jak Kup­chak widzi budo­wa­nie nowych, sil­nych Lakers, któ­rzy ponow­nie mogą stać się potęgą w tej lidze na kolejne lata. Oprócz kilku stan­dar­do­wych odpo­wie­dzi, gene­ralny mene­dżer zespołu poru­szył także temat Kobe’ego Bry­anta i zbu­do­wa­nia mistrzow­skiej dru­żyny wokół niego, co może pomóc wszyst­kim fanom w prze­wi­dze­niu tego, jak będzie wyglą­dała przy­szłość 16 - sto­krot­nych mistrzów ligi. Kup­chak przy­znał, że orga­ni­za­cja nie zamie­rza patrzeć tylko i wyłącz­nie na swo­jego obec­nego lidera. On i Jim Buss dobrze zdają sobie sprawę z tego, że kolejny rok może być ostat­nim w karie­rze dla Black Mamby, dla­tego też zamie­rzają budo­wać zespół z myślą o przy­szło­ści, a nie tylko o kolej­nym sezonie.

Czytaj więcej

Roundtable: Pora na drugą część sezonu

13 zwy­cięstw i 40 pora­żek - taki bilans Jezio­rowcy zano­to­wali przed prze­rwą na All-Star Week­end. Bilans, który daje im przed­ostat­nie miej­sce w Kon­fe­ren­cji Zachod­niej i czwarte od końca w całym NBA. Lakers prze­grali sześć spo­tkań z rzędu i wygrali tylko jedno z ostat­nich dzie­się­ciu. Lepiej już jed­nak nie będzie. Jeżeli jesz­cze mie­siąc temu ktoś miał jakie­kol­wiek wąt­pli­wo­ści co do tan­ko­wa­nia (a było tak, o czym świad­czą wyniki ankiety), tak chyba teraz nie widzi już innego wyj­ścia. Zespół z Los Ange­les musi zna­leźć się na dnie, żeby przy­naj­mniej dał sobie więk­szą szansę na lep­szą przy­szłość, wybie­ra­jąc uta­len­to­wa­nego zawod­nika w draf­cie. Co prawda to smutne i być może nie­któ­rym ciężko się pogo­dzić z fak­tem, że ich ulu­biona dru­żyna już drugi sezon z rzędu oku­puje dolną część tabeli, ale w tej chwili wszel­kie emo­cje i ambi­cje trzeba odło­żyć na bok. Zamiast tego należy się poważ­nie zasta­no­wić nad tym, jakie dzia­ła­nia powi­nien pod­jąć Mitch Kup­chak jesz­cze przed trade deadli­nem. W ciągu tych kilku następ­nych dni na pewno usły­szymy wiele plo­tek odno­śnie róż­nych wymian z udzia­łem koszy­ka­rzy złota i pur­pury. Jaką więc tak­tykę powi­nien obrać mene­dżer Lakers? Jak będzie wyglą­dała druga część sezonu zasad­ni­czego, a wła­ści­wie jak powinna wyglą­dać? Na te i podobne pyta­nia sta­ra­li­śmy się odpo­wie­dzieć w kolej­nej edy­cji naszego round­ta­ble, wraz z naszym nowym kolegą redak­cyj­nym - Janem Zwie­rzyń­skim (link).

Czytaj więcej

Trade deadline 2015 - czego się spodziewać?

Wła­ści­wie od sezonu 2007/08, gdy spro­wa­dze­nie do Los Ange­les star­szego z braci Gasol pozwo­liło osią­gnąć 3 finały z rzędu, Mitch Kup­chak zimą nie wyko­ny­wał zna­czą­cych ruchów w poło­wie sezonu. Jesz­cze do nie­dawna plotki, które poja­wiały się w okre­sie trade deadline poszcze­gól­nych sezo­nów, miały ozna­czać wzmoc­nie­nie wal­czą­cych o naj­wyż­sze cele Jezio­row­ców. W tym celu wła­śnie Lakers wzmoc­nili Ramon Ses­sions czy Jor­dan Hill. Obec­nie sytu­acja odwró­ciła się o 180 stopni - to ekipa szes­na­sto­krot­nych mistrzów NBA stara się zbie­rać assety nawet (a może zwłasz­cza) kosz­tem pogor­sze­nia składu w trwa­ją­cym sezo­nie. Nie­mal pewne wydaje się, iż GM Lakers ów sce­na­riusz zakła­dał jesz­cze przed roz­po­czę­ciem tego­rocz­nych gier - vide umowa Jor­dana Hilla skon­stru­owana ide­al­nie pod wymiany w trak­cie rozgrywek.

Oczy­wi­ście na obecną stra­te­gię mają wpływ kon­tu­zje Bry­anta, Randle’a czy nawet Nasha, ale klu­czem wydaje się tu być pick z lote­rii, zastrze­żony jedy­nie w pierw­szych pię­ciu wybo­rach. Aktu­al­nie eki­pie Jezio­row­ców pod wzglę­dem per­so­nal­nym po pro­stu brak talentu, więc zako­twi­cze­nie się w dol­nej piątce tabeli nie powinno być pro­ble­mem, jed­nakże ryzyko wypad­nię­cia z gry i odda­nia picku do Pho­enix znacz­nie zmniej­sza się w zależ­no­ści od roz­sta­wie­nia w momen­cie loso­wa­nia wybo­rów. Pewne utrzy­ma­nie w top 5 to oczy­wi­ście jedy­nie dwa naj­gor­sze bilanse, trzeci to 96%, czwarty już  83%, a piąty w porów­na­niu z poprzed­nimi jedy­nie 55%. Ewen­tu­alne wypad­nię­cie poza top 5 ozna­cza znaczne zmi­ni­ma­li­zo­wa­nie wyboru w pierw­szej piątce, gdyż już zaczy­na­jąc roz­sta­wie­nie z 6 wybo­rem szanse Lakers na utrzy­ma­nie maleją do led­wie 21%. Jak widać, pogor­sze­nie dru­żyny (i zyska­nie w zamian choćby mało zna­czą­cych asse­tów) w per­spek­ty­wie dłu­go­ter­mi­no­wej to naj­lep­sza stra­te­gia do momentu trade deadline. Jest to opcja lep­sza nie tylko od ewen­tu­al­nych wzmoc­nień (a prze­cież w plot­kach poja­wiają się nazwi­ska Dra­gi­cia, czy Gib­sona), ale i od zacho­wa­nia sta­tus quo. Zwłasz­cza pamię­ta­jąc o tym, jak dobre były wybory w lote­rii Lakers w ostat­nich 20 latach.

Czytaj więcej

Clarkson wreszcie dostał swoją szansę

Jor­dan Clark­son od kiedy stał się człon­kiem pierw­szej piątki Jezio­row­ców, notuje śred­nio 13.8 punk­tów, 2.9 zbió­rek, 3.4 asy­sty i 1.6 prze­chwy­tów w 31.5 minut spę­dza­nych na par­kie­cie. Ewi­dent­nie wyko­rzy­stuje swoją szansę pod nie­obec­ność Kobe’ego Bry­anta i Ron­niego Price’a (który pau­zuje ze względu na pro­blemy z łok­ciem) i stara się udo­wod­nić wszyst­kim, że nadaje się do ligi NBA. Clark­son gra z dużą pew­no­ścią sie­bie i to pomaga mu wyróż­niać się na tle obec­nej ekipy złota i pur­pury. W prze­ci­wień­stwie do takiego Wesley’a John­sona, uwiel­bia mieć piłkę w rękach i decy­do­wać o ofen­sy­wie dru­żyny - szcze­gól­nie w koń­ców­kach spo­tkań, co poka­zały przede wszyst­kim star­cia z Bulls i Magic. Nie­tra­fione rzuty z kolei (a w jego przy­padku jest ich ponad 60%) w ogóle go nie zała­mują i w żaden nega­tywny spo­sób nie wpły­wają na jego psy­chikę. Wydaje się nawet, że moty­wują go do lep­szej gry, a sam zawod­nik pra­gnie się zre­ha­bi­li­to­wać po nie­uda­nym zagra­niu. To wszystko powo­duje, że nie­któ­rzy z nas pew­nie wiążą z Jor­da­nem przy­szłość tej dru­żyny i mają nadzieję, że za kilka lat będzie waż­nym ele­men­tem ukła­danki Lakers. I tak też zresztą powinno być.

W końcu Clark­son kosz­to­wał Mit­cha Kup­chaka 1.8 milio­nów dola­rów, a to cał­kiem sporo jak na 46 wybór w draf­cie. 22-latek poka­zuje jed­nak, że warto było zain­we­sto­wać w niego te pie­nią­dze. Jest dokład­nie taki, jak się spo­dzie­wa­li­śmy że będzie. Uwiel­bia ata­ko­wać kosz (z piłką lub bez niej) i zdo­by­wać punkty w polu trzech sekund (w 48 minut notuje ich 5.9), wymu­sza faule, tra­fia oso­bi­ste na dobrej sku­tecz­no­ści, a do tego wszyst­kiego jest atle­tyczny i nie­sa­mo­wi­cie szybki. Śred­nio poru­sza się po par­kie­cie z pręd­ko­ścią 7.2 kilo­me­trów na godzinę, a w 48 minut poko­nuje dystans 5.8 kilo­me­trów, co sta­wia go w ści­słej czo­łówce. Widać, że lubi napę­dzać ofen­sywę i kon­tro­lo­wać tempo spo­tkań - tak samo zresztą jak akcje coast-to-coast, które w przy­szło­ści mogą być jego zna­kiem roz­po­znaw­czym. Obec­nie jest chyba jedy­nym Jezio­row­cem, dla któ­rego warto zary­wać kolejne noce. Jego każda kolejna udana akcja i dobry występ dają nam nadzieję na lep­sze czasy dla całego zespołu.

Czytaj więcej
close
Facebook IconYouTube IconTwitter IconBackstage Lakers oraz filmy dokumentalne w jednym miejscu!Backstage Lakers oraz filmy dokumentalne w jednym miejscu!