Przedsprzedaż książki „Los Angeles Lakers. Złota historia NBA”

Przedsprzedaż książki „Los Angeles Lakers. Złota historia NBA”Szesnaście mistrzowskich tytułów i rekordowe 31 występów w wielkim finale. Świat koszykówki nie byłby tak fascynujący bez blisko 70-letniej historii Lakers. Właśnie wystartowała przedsprzedaż książki o tym [więcej]

Ronnie Price przejdzie operację

Ronnie Price przejdzie operacjęRonnie Price podda się dzisiaj operacji prawego łokcia, który dokucza mu już od bardzo dawna. To oznacza, że już nie zobaczymy go na parkietach NBA w tym sezonie. Price w tym roku notował średnio 5.1 punktów, 3.8 [więcej]

Jordan Hill dołącza do listy kontuzjowanych

Jordan Hill dołącza do listy kontuzjowanychW niedzielnym pojedynku pomiędzy Lakers i Knicks, Jordan Hill naderwał mięsień czworogłowy i po ponad 7 minutach spędzonych na parkiecie, udał się do szatni. Mówiło się jednak, że kontuzja nie jest jakaś [więcej]

Lakers zorganizują tegoroczny camp na Hawajach

Lakers zorganizują tegoroczny camp na HawajachW październiku, przed startem sezonu 2015/16, Los Angeles Lakers spędzą swój czas na Hawajach, gdzie zorganizowany zostanie dla nich obóz przygotowawczy. Będzie to ich pierwszy camp na wyspach od 2007 roku. [więcej]

Kobe ponownie został wybrany do All-Star Game

Kobe ponownie został wybrany do All-Star GamePo raz siedemnasty w swojej karierze, Kobe Bryant został wybrany do pierwszej piątki Meczu Gwiazd, który w tym roku zostanie rozegrany w Nowym Jorku. Oprócz niego w składzie Zachodu znaleźli się także Stephen [więcej]

Koniec sezonu dla Bryanta

Koniec sezonu dla BryantaNiedobre wieści docierają do nas zza oceanu... Kobe Bryant w starciu z New Orleans Pelicans doznał kontuzji barku, która znacząco ograniczyła jego poczynania na parkiecie. Jak wykazało prześwietlenie, Black Mamba [więcej]

Marzec nie będzie oszczędzał Jeziorowców

Po fatal­nym lutym, w któ­rym Lakers zali­czyli jedną z naj­gor­szych serii pora­żek w całej histo­rii ist­nie­nia orga­ni­za­cji (7 ) pora na marzec. Teraz czeka nas aż 16 spo­tkań, ale jeśli liczy­cie, że Jezio­rowcy wygrają choćby pięć z nich to jeste­ście w błę­dzie. Ekipa Byrona Scotta wal­czy jedy­nie o jak naj­wyż­szą lokatę w czerw­co­wym draf­cie. Wiąże się to z niską pozy­cją w tabeli, bez­na­dziej­nym sto­sun­kiem zwy­cięstw do pora­żek oraz wysta­wia­niem mło­dych gra­czy, aby ci się ogry­wali. W końcu więk­szość zawod­ni­ków po sezo­nie poże­gna się z zespo­łem ale m.in. Clark­son, Kelly czy Black mają ważne umowy na kolejny rok. To ich w głów­nej mie­rze wysta­wia do gry opie­kun Jezio­row­ców i trzeba przy­znać, że momen­tami ta mło­dzież pozy­tyw­nie zaska­kuje. Jor­dan z meczu na mecz nabiera coraz więk­szej pew­no­ści sie­bie. Bije rekordy punk­towe, wal­czy z naj­lep­szymi roz­gry­wa­ją­cymi, popra­wia braki defen­sywne. Być może wcale nie będzie potrzeby bić się o Rajona Rondo latem, tym bar­dziej, że ten ostat­nio znacz­nie obni­żył formę i w niczym nie przy­po­mina play­ma­kera, któ­rym był w Cel­tics. Black miał zna­ko­mite wej­ście do dru­żyny, ale póź­niej jego roz­wój zabu­rzyła kon­tu­zja. Jed­nakże poka­zał, że Lakers bez żalu mogą spró­bo­wać wymie­nić Jor­dana Hilla, któ­rego kon­trakt może oka­zać się cie­kawą kartą prze­tar­gową do wymian latem. Jedy­nie Ryan Kelly nie wyko­rzy­stuje szans jakie dostaje od tre­nera. Gra on prze­cięt­nie i pew­nie też zosta­nie dołą­czony do któ­rejś z wymian, jakich to latem będzie chciał doko­nać Mitch Kupchak.

Czytaj więcej

Dwa oblicza złota i purpury w lutym

Do końca sezonu zasad­ni­czego pozo­stało już wła­ści­wie tylko pół­tora mie­siąca. To ozna­cza, że jeste­śmy coraz bli­żej lote­rii dra­fto­wej, samego dra­ftu oraz okresu free agency, czyli tego wszyst­kiego, z czym wią­żemy nadzieje na lep­sze czasy dla Jezio­row­ców. Zanim jed­nak zaj­miemy się ogólną ana­lizą sytu­acji Lakers przed offse­aso­nem, pod­su­mujmy kolejny mie­siąc w wyko­na­niu złota i pur­pury. A ten wła­ści­wie był podobny od poprzed­niego, cho­ciaż należy go podzie­lić na dwa okresy: ten przed prze­rwą na All-Star Week­end i po prze­rwie. Dla­czego? O tym prze­czy­ta­cie w dal­szej czę­ści arty­kułu. Ogól­nie jed­nak Lakers zdo­łali wygrać zale­d­wie trzy z 10 roze­gra­nych spo­tkań (wszyst­kie pod koniec lutego). Sie­dem z nich prze­grali nato­miast przed Week­en­dem Gwiazd m.in. z Knicks, Magic, Nug­gets czy Nets. Gra pod­opiecz­nych Scotta wyglą­dała podob­nie jak w stycz­niu, a więc nadal Jezio­rowcy mieli pro­blemy ze sku­tecz­no­ścią (FG 42.8%, 3FG 33.5%), a trójki nie były aż tak istotne w ich grze, jak być powinny. Jedy­nie zawod­nicy czę­ściej prze­chwy­ty­wali piłkę, o czym świad­czy 7.7 prze­chwy­tów noto­wa­nych na mecz (nie świad­czy to jed­nak o dobrej defen­sy­wie) oraz polep­szyli się na ata­ko­wa­nej tablicy, gdzie zbie­rali o trzy piłki wię­cej niż w poprzed­nim mie­siącu. Choć ten pierw­szy ele­ment nie wpły­nął na lep­sze egze­kwo­wa­nie kontr­ata­ków (ekipa z Kali­for­nii zdo­by­wała 1.5 punktu mniej pod tym wzglę­dem), tak jed­nak dzięki temu dru­giemu, Lakers noto­wali o 5.2 oczek wię­cej z pono­wień, a to cał­kiem sporo. To oraz nieco mniej strat (12.7 w porów­na­niu do 14.3) oraz być może odro­binę lep­sza sku­tecz­ność zza łuku przy­czy­niło się do lep­szej efek­tyw­no­ści ataku w lutym w porów­na­niu do stycz­nia (ORTg na pozio­mie 104.4 punk­tów na 100 posiadań).

Czytaj więcej

Wczoraj, dziś i jutro okiem Bryanta

Kobe Bry­ant jest ostat­nio wszę­dzie. Nie­dawno udzie­lił wywiadu Ahma­dowi Rasha­dowi na ante­nie sta­cji NBA TV, póź­niej Bil­lowi Sim­mon­sowi z Gran­tlandu, a także zna­lazł czas by poroz­ma­wiać z redak­to­rami GQ Maga­zine, czy wystą­pić u Jimmy’ego Kim­mela, u któ­rego wyra­ził roz­cza­ro­wa­nie ostat­nim zacho­wa­niem Jezio­row­ców po ich zwy­cię­stwie nad Bosto­nem Cel­tics (link). Tak pełno Kobe’ego w mediach nie było już dawno. Nie jest to jed­nak przy­pa­dek. Wszystko z powodu zbli­ża­ją­cego się filmu doku­men­tal­nego poświę­co­nego Black Mam­bie, zaty­tu­ło­wa­nego “Muse”, który swoją pre­mierę będzie miał 28 lutego na ante­nie sta­cji Show­time. Dzien­ni­ka­rze, repor­te­rzy bar­dzo chcą więc roz­ma­wiać z Kobe’em i vice versa. Bry­ant coraz bar­dziej otwiera się na świat i zdra­dza mu swoje sekrety, tajem­nicy, dzieli się swoją filo­zo­fią, podej­ściem do życia i sportu, myślami, a także nie boi się wypo­wie­dzieć na temat nie­któ­rych zawod­ni­ków, z któ­rymi przy­szło mu współ­pra­co­wać lub się mie­rzyć. Taki jest wła­śnie Kobe - Kobe, któ­rego od jakie­goś czasu pozna­jemy na nowo - jaki jest pry­wat­nie, jaki jest w szatni itd. Każda jego wypo­wiedź spra­wia, że chcemy dowia­dy­wać się jesz­cze wię­cej na jego temat i cią­gle jest nam mało wywia­dów z jego osobą. Nie ina­czej jest w przy­padku wywiadu prze­pro­wa­dzo­nego przez Sama Amicka z USA Today, w któ­rym pię­cio­krotny mistrz NBA mówi przede wszyst­kim o zami­ło­wa­niu do opo­wia­da­nia opo­wie­ści, a także m.in. o powo­dach, dla któ­rych powstał jego nowy film doku­men­talny, dla­czego nie jest jesz­cze gotowy aby wybrać się na spor­tową eme­ry­turę, czy też dla­czego Dwi­ght Howard od początku nie był odpo­wied­nim ele­men­tem do ukła­danki w Jezio­row­cach. Całość może­cie prze­czy­tać w roz­wi­nię­ciu tekstu.

Czytaj więcej

Przyszłość Lakers według Mitcha Kupchaka

Po tym jak w NBA zakoń­czył się okres umoż­li­wia­jący doko­ny­wa­nie wymian przez dru­żyny, Mitch Kup­chak posta­no­wił udzie­lić wywiadu repor­te­rom zgro­ma­dzo­nym w ośrodku tre­nin­go­wym Lakers w El Segundo i wypo­wie­dzieć się m.in. na temat trade deadline’u, zbli­ża­ją­cego się dra­ftu w NBA, czy też okresu free agency. Oczy­wi­ście wszy­scy dosko­nale zdają sobie sprawę z tego, że w tym sezo­nie Jezio­rowcy nie odniosą już wielu zwy­cięstw, więc pyta­nia doty­czyły głów­nie przy­szło­ści dru­żyny i tego, jak Kup­chak widzi budo­wa­nie nowych, sil­nych Lakers, któ­rzy ponow­nie mogą stać się potęgą w tej lidze na kolejne lata. Oprócz kilku stan­dar­do­wych odpo­wie­dzi, gene­ralny mene­dżer zespołu poru­szył także temat Kobe’ego Bry­anta i zbu­do­wa­nia mistrzow­skiej dru­żyny wokół niego, co może pomóc wszyst­kim fanom w prze­wi­dze­niu tego, jak będzie wyglą­dała przy­szłość 16 - sto­krot­nych mistrzów ligi. Kup­chak przy­znał, że orga­ni­za­cja nie zamie­rza patrzeć tylko i wyłącz­nie na swo­jego obec­nego lidera. On i Jim Buss dobrze zdają sobie sprawę z tego, że kolejny rok może być ostat­nim w karie­rze dla Black Mamby, dla­tego też zamie­rzają budo­wać zespół z myślą o przy­szło­ści, a nie tylko o kolej­nym sezonie.

Czytaj więcej

Roundtable: Pora na drugą część sezonu

13 zwy­cięstw i 40 pora­żek - taki bilans Jezio­rowcy zano­to­wali przed prze­rwą na All-Star Week­end. Bilans, który daje im przed­ostat­nie miej­sce w Kon­fe­ren­cji Zachod­niej i czwarte od końca w całym NBA. Lakers prze­grali sześć spo­tkań z rzędu i wygrali tylko jedno z ostat­nich dzie­się­ciu. Lepiej już jed­nak nie będzie. Jeżeli jesz­cze mie­siąc temu ktoś miał jakie­kol­wiek wąt­pli­wo­ści co do tan­ko­wa­nia (a było tak, o czym świad­czą wyniki ankiety), tak chyba teraz nie widzi już innego wyj­ścia. Zespół z Los Ange­les musi zna­leźć się na dnie, żeby przy­naj­mniej dał sobie więk­szą szansę na lep­szą przy­szłość, wybie­ra­jąc uta­len­to­wa­nego zawod­nika w draf­cie. Co prawda to smutne i być może nie­któ­rym ciężko się pogo­dzić z fak­tem, że ich ulu­biona dru­żyna już drugi sezon z rzędu oku­puje dolną część tabeli, ale w tej chwili wszel­kie emo­cje i ambi­cje trzeba odło­żyć na bok. Zamiast tego należy się poważ­nie zasta­no­wić nad tym, jakie dzia­ła­nia powi­nien pod­jąć Mitch Kup­chak jesz­cze przed trade deadli­nem. W ciągu tych kilku następ­nych dni na pewno usły­szymy wiele plo­tek odno­śnie róż­nych wymian z udzia­łem koszy­ka­rzy złota i pur­pury. Jaką więc tak­tykę powi­nien obrać mene­dżer Lakers? Jak będzie wyglą­dała druga część sezonu zasad­ni­czego, a wła­ści­wie jak powinna wyglą­dać? Na te i podobne pyta­nia sta­ra­li­śmy się odpo­wie­dzieć w kolej­nej edy­cji naszego round­ta­ble, wraz z naszym nowym kolegą redak­cyj­nym - Janem Zwie­rzyń­skim (link).

Czytaj więcej

Trade deadline 2015 - czego się spodziewać?

Wła­ści­wie od sezonu 2007/08, gdy spro­wa­dze­nie do Los Ange­les star­szego z braci Gasol pozwo­liło osią­gnąć 3 finały z rzędu, Mitch Kup­chak zimą nie wyko­ny­wał zna­czą­cych ruchów w poło­wie sezonu. Jesz­cze do nie­dawna plotki, które poja­wiały się w okre­sie trade deadline poszcze­gól­nych sezo­nów, miały ozna­czać wzmoc­nie­nie wal­czą­cych o naj­wyż­sze cele Jezio­row­ców. W tym celu wła­śnie Lakers wzmoc­nili Ramon Ses­sions czy Jor­dan Hill. Obec­nie sytu­acja odwró­ciła się o 180 stopni - to ekipa szes­na­sto­krot­nych mistrzów NBA stara się zbie­rać assety nawet (a może zwłasz­cza) kosz­tem pogor­sze­nia składu w trwa­ją­cym sezo­nie. Nie­mal pewne wydaje się, iż GM Lakers ów sce­na­riusz zakła­dał jesz­cze przed roz­po­czę­ciem tego­rocz­nych gier - vide umowa Jor­dana Hilla skon­stru­owana ide­al­nie pod wymiany w trak­cie rozgrywek.

Oczy­wi­ście na obecną stra­te­gię mają wpływ kon­tu­zje Bry­anta, Randle’a czy nawet Nasha, ale klu­czem wydaje się tu być pick z lote­rii, zastrze­żony jedy­nie w pierw­szych pię­ciu wybo­rach. Aktu­al­nie eki­pie Jezio­row­ców pod wzglę­dem per­so­nal­nym po pro­stu brak talentu, więc zako­twi­cze­nie się w dol­nej piątce tabeli nie powinno być pro­ble­mem, jed­nakże ryzyko wypad­nię­cia z gry i odda­nia picku do Pho­enix znacz­nie zmniej­sza się w zależ­no­ści od roz­sta­wie­nia w momen­cie loso­wa­nia wybo­rów. Pewne utrzy­ma­nie w top 5 to oczy­wi­ście jedy­nie dwa naj­gor­sze bilanse, trzeci to 96%, czwarty już  83%, a piąty w porów­na­niu z poprzed­nimi jedy­nie 55%. Ewen­tu­alne wypad­nię­cie poza top 5 ozna­cza znaczne zmi­ni­ma­li­zo­wa­nie wyboru w pierw­szej piątce, gdyż już zaczy­na­jąc roz­sta­wie­nie z 6 wybo­rem szanse Lakers na utrzy­ma­nie maleją do led­wie 21%. Jak widać, pogor­sze­nie dru­żyny (i zyska­nie w zamian choćby mało zna­czą­cych asse­tów) w per­spek­ty­wie dłu­go­ter­mi­no­wej to naj­lep­sza stra­te­gia do momentu trade deadline. Jest to opcja lep­sza nie tylko od ewen­tu­al­nych wzmoc­nień (a prze­cież w plot­kach poja­wiają się nazwi­ska Dra­gi­cia, czy Gib­sona), ale i od zacho­wa­nia sta­tus quo. Zwłasz­cza pamię­ta­jąc o tym, jak dobre były wybory w lote­rii Lakers w ostat­nich 20 latach.

Czytaj więcej

Clarkson wreszcie dostał swoją szansę

Jor­dan Clark­son od kiedy stał się człon­kiem pierw­szej piątki Jezio­row­ców, notuje śred­nio 13.8 punk­tów, 2.9 zbió­rek, 3.4 asy­sty i 1.6 prze­chwy­tów w 31.5 minut spę­dza­nych na par­kie­cie. Ewi­dent­nie wyko­rzy­stuje swoją szansę pod nie­obec­ność Kobe’ego Bry­anta i Ron­niego Price’a (który pau­zuje ze względu na pro­blemy z łok­ciem) i stara się udo­wod­nić wszyst­kim, że nadaje się do ligi NBA. Clark­son gra z dużą pew­no­ścią sie­bie i to pomaga mu wyróż­niać się na tle obec­nej ekipy złota i pur­pury. W prze­ci­wień­stwie do takiego Wesley’a John­sona, uwiel­bia mieć piłkę w rękach i decy­do­wać o ofen­sy­wie dru­żyny - szcze­gól­nie w koń­ców­kach spo­tkań, co poka­zały przede wszyst­kim star­cia z Bulls i Magic. Nie­tra­fione rzuty z kolei (a w jego przy­padku jest ich ponad 60%) w ogóle go nie zała­mują i w żaden nega­tywny spo­sób nie wpły­wają na jego psy­chikę. Wydaje się nawet, że moty­wują go do lep­szej gry, a sam zawod­nik pra­gnie się zre­ha­bi­li­to­wać po nie­uda­nym zagra­niu. To wszystko powo­duje, że nie­któ­rzy z nas pew­nie wiążą z Jor­da­nem przy­szłość tej dru­żyny i mają nadzieję, że za kilka lat będzie waż­nym ele­men­tem ukła­danki Lakers. I tak też zresztą powinno być.

W końcu Clark­son kosz­to­wał Mit­cha Kup­chaka 1.8 milio­nów dola­rów, a to cał­kiem sporo jak na 46 wybór w draf­cie. 22-latek poka­zuje jed­nak, że warto było zain­we­sto­wać w niego te pie­nią­dze. Jest dokład­nie taki, jak się spo­dzie­wa­li­śmy że będzie. Uwiel­bia ata­ko­wać kosz (z piłką lub bez niej) i zdo­by­wać punkty w polu trzech sekund (w 48 minut notuje ich 5.9), wymu­sza faule, tra­fia oso­bi­ste na dobrej sku­tecz­no­ści, a do tego wszyst­kiego jest atle­tyczny i nie­sa­mo­wi­cie szybki. Śred­nio poru­sza się po par­kie­cie z pręd­ko­ścią 7.2 kilo­me­trów na godzinę, a w 48 minut poko­nuje dystans 5.8 kilo­me­trów, co sta­wia go w ści­słej czo­łówce. Widać, że lubi napę­dzać ofen­sywę i kon­tro­lo­wać tempo spo­tkań - tak samo zresztą jak akcje coast-to-coast, które w przy­szło­ści mogą być jego zna­kiem roz­po­znaw­czym. Obec­nie jest chyba jedy­nym Jezio­row­cem, dla któ­rego warto zary­wać kolejne noce. Jego każda kolejna udana akcja i dobry występ dają nam nadzieję na lep­sze czasy dla całego zespołu.

Czytaj więcej

Porażek Jeziorowców ciąg dalszy?

Po fatal­nym stycz­niu w wyko­na­niu Los Ange­les Lakers, kiedy wygrali zale­d­wie 3 z 15 spo­tkań nikt już nie ma wąt­pli­wo­ści, że Jezio­rowcy powal­czą jedy­nie o jak naj­niż­szą pozy­cję, aby zacho­wać swój pick w draf­cie. Przy­po­mnijmy, że aby tak się stało muszą zna­leźć się przy­naj­mniej na 5 miej­scu w loso­wa­niu. Kobe Bry­ant w tym sezo­nie już nie zagra i wydaje się, że ta kon­tu­zja tylko przy­spie­szyła to co wyda­wało się nie­unik­nione. Lakers pla­no­wali bowiem dać odpo­cząć swo­jej gwieź­dzie wobec braku szans na roz­grywki Play­offs i posta­rać się powal­czyć o lep­szy wynik w ostat­nim roku kon­traktu Black Mamby. Teraz wobec ope­ra­cji i dłu­giej reha­bi­li­ta­cji wszystko może ulec zmia­nie, ale nie wydaje się, że Kobe zre­zy­gno­wałby z gry przed zakoń­cze­niem umowy. W końcu marzy mu się ten szó­sty pier­ścień, lecz ma także świa­do­mość, iż z takim skła­dem nie jest w sta­nie powal­czyć nawet o ósme miej­sce na zacho­dzie. Na szczę­ście więk­szość z obec­nych gra­czy wyga­sną kon­trakty po tym sezo­nie i będzie można wyru­szyć na rynek wol­nych agen­tów z cał­kiem spo­rym zapa­sem gotówki. Jed­nakże to dopiero latem. Tym­cza­sem skupmy się na tym co czeka jesz­cze Jezio­row­ców w obec­nych roz­gryw­kach. Mimo, że dru­żyna nie wal­czy już o nic, poszcze­gólni gra­cze z pew­no­ścią chcą się poka­zać, aby po sezo­nie poszu­kać nowego pra­co­dawcy. To z pew­no­ścią napę­dza poczy­na­nia Lakers, czego dowo­dem niech będzie cho­ciażby ostat­nia wygrana z Chi­cago Bulls. Ze zna­ko­mi­tej strony poka­zali się wów­czas Wayne Elling­ton czy Car­los Boozer. Oni mają o co grać - ważą się wszak losy ich przy­szło­ści w lidze. Z kolei Lakers jako orga­ni­za­cja nie­zbyt. Zde­cy­do­wa­nie bar­dziej zależy im na prze­gra­nych. Może się więc oka­zać, że Byron Scott w lutym będzie roto­wał skła­dem, wysta­wiał mło­dych i zdol­nych (zresztą już w pierw­szej piątce są Clark­son i Kelly), któ­rych kon­trakt wciąż wiąże z Lakers. To nie będzie pro­wa­dzić do zwy­cięstw, gdyż w żad­nym wypadku tak ma nie być, ale na pewno odpo­wie nam na pyta­nie czy ci gra­cze będą w sta­nie wspo­móc ekipę za rok. Jeśli nie to będzie trzeba szu­kać wymian z ich udziałem.

Czytaj więcej

Styczeń zakończył walkę Lakers o playoffs

O ostat­nim mie­siącu w wyko­na­niu Los Ange­les Lakers z pew­no­ścią chcie­li­by­śmy wszy­scy jak naj­szyb­ciej zapo­mnieć. Nie dość, że z gry do końca sezonu wypadł Kobe Bry­ant (po raz trzeci z rzędu zresztą), to na doda­tek Jezio­rowcy zali­czyli naj­gor­szą od 21 lat serię 9 pora­żek z rzędu. Przez cały sty­czeń zawod­nicy Byrona Scotta zdo­łali wygrać tylko trzy z 15 roze­gra­nych spo­tkań. Taki obrót spraw zapewne każ­demu człon­kowi tej orga­ni­za­cji wybił z głowy walkę o ósme miej­sce w play­offs. O ile jesz­cze na początku mie­siąca jakoś to wszystko wyglą­dało (nie licząc porażki z Clip­pers), to póź­niej już było tylko gorzej i to bez względu na to, czy na par­kie­cie prze­by­wał Black Mamba, czy też nie. Ostat­nia seria nie­po­wo­dzeń zespołu spo­wo­do­wała nawet, że Scott zde­cy­do­wał się na wiel­kie zmiany w pierw­szej piątce, które doty­czyły wpro­wa­dze­nia do niej Roberta Sacre, Ryana Kelly’ego (jako niskiego skrzy­dło­wego) oraz Jor­dana Clark­sona. O ile na ogry­wa­nia mło­dego gra­cza z Mis­so­uri pew­nie wszy­scy od dawna już cze­ka­li­śmy, o tyle oglą­da­nie Sacre czy Kelly’ego raczej nie jest tym, co chcie­li­by­śmy widy­wać każ­dej nocy. Z dru­giej strony jed­nak, jeżeli to ma pomóc w tan­ko­wa­niu, to czemu nie.

W stycz­niu efek­tyw­ność ofen­sywy ekipy z Mia­sta Anio­łów bar­dzo spa­dła. O ile na początku sezonu byłem nawet pod wra­że­niem ataku całego zespołu (mimo kiep­skiej sku­tecz­no­ści i wielu izo­la­cji Bry­anta) o tyle teraz, nie ma czego chwa­lić. W ostat­nim mie­siącu Lakers zdo­by­wali śred­nio zale­d­wie 99.2 punk­tów na 100 posia­dań, przez co ich ogólne ORTg z całych roz­gry­wek spa­dło dopiero na 20 miej­sce, a prze­cież jesz­cze nie tak dawno znaj­dy­wało się w oko­li­cach 12 miej­scu w lidze. W grud­niu nato­miast dru­żyna z Kali­for­nii wresz­cie “wpro­wa­dziła” trójki do swo­jego sys­temu, co bar­dzo im pomo­gło poko­nać m.in. Spurs czy War­riors. Nie­stety przed roz­po­czę­ciem stycz­nia Scott chyba ponow­nie zabro­nił grać na dystan­sie, co poka­zują sta­ty­styki. Trójki przez ostat­nie 30+ dni sta­no­wiły śred­nio tylko 16.7% wszyst­kich punk­tów zespołu, co jest spad­kiem aż o 10.9% w porów­na­niu do poprzed­niego mie­siąca. Lakers ogól­nie odda­wali ponad pięć prób mniej w każ­dym meczu, a tra­fiali ponad 4 mniej (sku­tecz­ność na pozio­mie zale­d­wie 30%).

Czytaj więcej

Czy Kobe powinien opuścić drugą część sezonu?

Nie minęło zbyt wiele czasu od mojego ostat­niego arty­kułu poświę­co­nego Bry­an­towi i jego zniż­ko­wej for­mie. Suge­ro­wa­łem wtedy wiele roz­wią­zań, jak zara­dzić prze­mę­cza­niu Bry­anta ale jak dono­szą dzien­ni­ka­rze z Mia­sta Anio­łów, pro­blem z Kobe’em jest poważ­niej­szy niż się spo­dzie­wano. Black Mamba wró­cił do gry 28 grud­nia, po pra­wie sied­miu dniach odpo­czynku i trzeba przy­znać, że wyglą­dał lepiej niż w poprzed­nich star­ciach. Gdy więc wyda­wało się, że od teraz Scott będzie po pro­stu pil­no­wał jego minut oraz nie będzie wysta­wiał go w meczach back-to-back, oka­zuje się, że Bry­ant nadal odczuwa skutki zmę­cze­nia sezo­nem i co jakiś czas potrze­buje odpo­czynku. Byron więc nie­ustan­nie moni­to­ruje jego osobę i gdy widzi, że ten nie jest sobą, to po pro­stu każe mu oglą­dać mecz u sie­bie z rodziną sprzed tele­wi­zora. W ten spo­sób Kobe raz wystę­puje, poja­wia się na par­kie­cie, a raz go nie ma i zbiera siły na kolejny występ. Pyta­nie tylko: jak długo można sto­so­wać takie roz­wią­za­nie? Czy ono rze­czy­wi­ście ma sens? Może od razu lepiej byłoby, aby Kobe już teraz zakoń­czył swój sezon?

No wła­śnie... ostat­nia pro­po­zy­cja to kolejne roz­wią­za­nie, któ­rego nie wyklu­czył Scott, z tym że naj­wcze­śniej Lakers mogą zde­cy­do­wać się na nie dopiero po prze­rwie na All-Star Game. Jeżeli L.A. Lakers nadal będą prze­gry­wać i coraz bar­dziej odda­lać się od ósmego miej­sca, to cał­kiem realne jest, że wszy­scy w Mie­ście Anio­łów ofi­cjal­nie pogo­dzą się z nie­uda­nym sezo­nem (w tym Kobe) i ofi­cjal­nie roz­poczną tan­ko­wa­nie. Byłby to bowiem ewi­dentny znak, że 16 - sto­krotni mistrzo­wie NBA wywie­szają białą flagę. Zresztą już teraz, te opusz­czane przez Bry­anta mecze mogą suge­ro­wać na tan­ko­wa­nie, a co dopiero ofi­cjalne zakoń­cze­nie przez niego roz­gry­wek. Co prawda podobno na razie nie odbyły się żadne roz­mowy na ten temat ale na pewno będzie to jeden z głów­nych punk­tów kolej­nego spo­tka­nia szko­le­niowca złota i pur­pury z Mit­chem Kupchakiem.

Czytaj więcej
close
Facebook IconYouTube IconTwitter IconBackstage Lakers oraz filmy dokumentalne w jednym miejscu!Backstage Lakers oraz filmy dokumentalne w jednym miejscu!