Brandon Ingram podpisał swoją debiutancką umowę

Brandon Ingram podpisał swoją debiutancką umowęBrandon Ingram wreszcie złożył swój podpis na umowie wiążącej go z Los Angeles Lakers. Ten niski skrzydłowy dostanie około 4.4 milionów dolarów za swój pierwszy sezon w NBA oraz 4.6 mln $ za drugi. Kolejne dwa [więcej]

Yi Jianlian zasilił szeregi Lakers

Yi Jianlian zasilił szeregi LakersStało się to, o czym mówiło się od kilku dni - Mitch Kupchak podpisał chińskiego podkoszowego - Yi Jianliana. 28-latek został wybrany w drafcie 2007 roku z szóstym numerem przez Milwaukee Bucks, ale nie zrobił [więcej]

Lakers dodali do sztabu szkoleniowego nowe nazwiska

Lakers dodali do sztabu szkoleniowego nowe nazwiskaLuke Walton nadal nie zakończył kompletowanie swojego sztabu szkoleniowego. W piątek Los Angeles Lakers oficjalnie ogłosili, że zatrudnili Juda Buechlera, Briana Keefe'a oraz Theo Robertsona jako osoby odpowiedzialne [więcej]

Timofey Mozgov kontuzjowany

Timofey Mozgov kontuzjowanyNowy nabytek Lakers podczas tegorocznego offseasonu - Timofey Mozgov, doznał kontuzji pachwiny podczas międzynarodowego sparingu Rosji z Ukrainą. Z tego powodu Mozgov na pewno opuści kolejne dwa spotkania w turnieju [więcej]

Lakers ogłosili swój terminarz na sezon 2016/17

Lakers ogłosili swój terminarz na sezon 2016/17Los Angeles Lakers opublikowali terminarz na nadchodzące rozgrywki 2016/17. Podopieczni Luke'a Waltona rozpoczną je 26 października od starcia z Houston Rockets, które zostanie rozegrane w Staples Center. Zakończą [więcej]

Marcelo Huertas w końcu podpisał kontrakt z Lakers

Marcelo Huertas w końcu podpisał kontrakt z LakersWspominaliśmy już o tym miesiąc temu ale dopiero teraz stało się to oficjalne - Marcelo Huertas zostanie w Jeziorowcach na kolejne dwa lata. Mówi się, że pierwszy rok jest gwarantowany i Brazylijczyk dostanie za [więcej]

Analiza terminarza Lakers na sezon 2016/17

Dwa dni temu wszyscy fani złota i purpury poznali terminarz Los Angeles Lakers na sezon 2016/17. Tak jak wstępnie pisaliśmy, na Jeziorowców czeka 16 spotkań rozgrywanych dzień po dniu, najdłuższa (siedmiomeczowa) seria wyjazdowa w grudniu oraz najdłuższa (sześciomeczowa) seria meczów przed własną publicznością w marcu. W swoim pierwszym starciu zmierzą się oni z Houston Rockets, na święta z Los Angeles Clippers, a na zakończenie rozgrywek z Golden State Warriors. Grammy Trip z kolei obejmie w tym roku pięć spotkań, które zostaną rozegrane w ciągu pierwszych dwóch tygodni lutego. Jeziorowcy odwiedzą w tym czasie Waszyngton, Boston, Nowy Jork, Detroit oraz Milwaukee. Po tym rozegrają jeszcze dwa starcia, a następnie będą mieli aż dziewięć dni odpoczynku podczas przerwy na All-Star Weekend. Warto także wspomnieć, że jak co roku z czterema drużynami z Konferencji Zachodniej, zmierzą się tylko trzy razy. W tym sezonie należą do nich Rockets, Thunder, Grizzlies i Nuggets.

Sam początek rozgrywek nie będzie jednak łatwy. Z pierwszych sześciu rywali, z którymi podopiecznym Luke’a Waltona przyjdzie się spotkać, pięć z nich awansowało do playoffs w zeszłym sezonie. Są to Rockets, Thunder, Pacers, Hawks oraz Warriors. Z kolei szósta ekipa – Utah Jazz była bardzo bliska gry w rozgrywkach posezonowych i stąd też mówi się, że w tym roku na pewno znajdzie się w najlepszej ósemce. Gdyby tego wszystkiego było mało, to cztery z tych meczów zostaną rozegrane na wyjeździe (i to pod rząd). Z kolei w Staples Center pojawią się zawodnicy Houston Rockets i… Golden State Warriors. Prawdę więc mówiąc, nie wróży to nic dobrego. Dla tak młodego i niedoświadczonego zespołu jakim są Lakers, początek sezonu z tak dobrymi zespołami i to w większości na wyjeździe, może skończyć się nawet sześcioma porażkami. Na szczęście kolejne sześć spotkań zostanie rozegrane z Suns, Mavericks, Kings, Pelicans, Timberwolves oraz Nets, więc być może Lakers uda się wtedy wyrwać jakieś trzy zwycięstwa. Ogólnie jednak w listopadzie, średni procent zwycięstw rywali Lakers z poprzedniego sezonu, wynosi aż 55.5%. Mówiąc więc krótko oznacza to, że Jeziorowcy już na starcie mogą znaleźć się na dnie tabeli NBA, z którego ciężko będzie im się wydostać.

Czytaj więcej

Podsumowanie NBA Summer League 2016

W zeszłą niedzielę zakończył się turniej NBA Summer League 2016, rozgrywany w Las Vegas, którego zwycięzcami zostali zawodnicy Chicago Bulls. Lakers natomiast, po wygraniu pierwszych trzech pojedynków, przegrali dwa kolejne i ostatecznie zakończyli rozgrywki na tym samym etapie, co w poprzednich latach. Pochwalić należy jednak D’Angelo Russella, który ewidentnie przewodził temu młodemu zespołowi. Zdobywał on średnio 21.8 punktów, zbierał 6.2 piłek oraz rozdawał 4 asysty na mecz. A to wszystko na 47.7% skuteczności, w tym 40% zza łuku. Jedyną jego piętą Achillesową były straty, których popełniał aż 4.5 na jedno spotkanie. Mimo to pokazał swój charakter, waleczność i determinację. Było po nim widać, że podszedł do tego turnieju bardzo poważnie i chciał wypaść na nim jak najlepiej. Nie bał się wziąć spraw w swoje ręce, co udowodnił trafiając zwycięską trójkę w spotkaniu z Philadelphią 76ers.

Russell był najjaśniejszym punktem drużyny w każdym meczu, w którym wystąpił. Równie dobre zawody rozegrał także Larry Nance Jr., który zaliczał solidne 9 punktów, 7.8 zbiórek i 2.8 przechwytów w nieco ponad 29 minut. Na parkiecie robił wszystko to, do czego nas przyzwyczaił w poprzednich rozgrywkach. Był solidnym punktem ekipy z Kalifornii, a zawodnicy mogli liczyć na jego doświadczenie, zaangażowanie oraz mądrą i inteligentną grę. W Las Vegas w trzech z czterech spotkań zanotował double-double. Najlepiej wypadł podczas konfrontacji z Sixers, w której zanotował 13 oczek, 8 zbiórek, 4 asysty i (UWAGA!) 7 przechwytów oraz 4 bloki. Jego defensywna postawa w tym meczu całkowicie odmieniła te starcie.

Czytaj więcej

Zapowiedź NBA Summer League 2016

Los Angeles Lakers bardzo udanie rozpoczęli tegoroczne rozgrywki w ramach NBA Summer League 2016. Prowadzeni przez D’Angelo Russella (20 punktów, 11 zbiórek i 6 asyst), pewnie pokonali koszykarzy New Orleans Pelicans 85-65. Tym samym wreszcie dali nam nadzieję na to, że ten turniej pójdzie im znacznie lepiej, niż dwa ostatnie, w których brali udział m.in. Julius Randle oraz Jordan Clarkson. Teraz pomimo braku wspomnianej dwójki, w pierwszym spotkaniu zespół funkcjonował znacznie lepiej, a dobre wrażenie zrobili na sobie Brandon Ingram oraz Ivica Zubac. To jednak nie jedyni gracze złota i purpury, których będziemy oglądać na parkiecie podczas rozgrywek w Las Vegas. Skład Lakers liczy bowiem aż 15-stu zawodników i każdy z nich, gdy dostanie swoją szansę, z pewnością będzie chciał ją jak najlepiej wykorzystać. A tym samym zwrócić na siebie uwagę osób pracujących w organizacji 16-stokrotnych mistrzów NBA.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Luol Deng

Luol Deng to 31-letni Sudańczyk, posiadający brytyjskie obywatelstwo. W swoim życiu miał okazję spotkać się z byłym zawodnikiem NBA – Manutem Bolem, który był dla niego oraz jego starszego brata – Ajou mentorem. Wraz z rodziną wcześnie wyemigrował do Brixtonu – dzielnicy położonej w południowym Londynie. Tam uczęszczał do szkoły średniej w St. Mary’s RC, gdzie zakochał się w piłce nożnej. Podziwiał wtedy gracza Newcastle United – Faustino Asprilla. Nie porzucił jednak gry w koszykówkę, a dzięki dobrym występom, został zaproszony do drużyny Reprezentacji Anglii do lat 15-stu. W jej składzie wziął udział w European Junior Men’s Qualifying Tournament, gdzie zdobywał średnio 40 oczek i zbierał 11 piłek na mecz. Z tego też powodu został wybrany MVP turnieju. Następnie doprowadził swój kraj do finałów European Junior National Tournament, gdzie z kolei notował zazwyczaj 34 punkty w pojedynczym spotkaniu, co również pozwoliło mu zgnarnąć nagrodę MVP. Po tych sukcesach, w wieku 14 lat, Deng przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie grał w koszykówkę w Blair Academy w New Jersey.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Timofey Mozgov

Timofey Pavlovich Mozgov, to urodzony 16 lipca 1986 roku, center urodzony w Petersburgu (Rosja). Obecnie mierzy około 216 centymetrów wzrostu, a waży 125 kilogramów. Swoją profesjonalną karierę z koszykówką rozpoczął w 2004 roku w klubie LenVo St. Petersburg, w drugiej dywizji rosyjskiej. Dwa lata później przeniósł się z kolei do CSK VVS Samara, a natomiast w sezonie 2006/07 dołączył do Khimki Moscow Region. W drużynie tej udało mu się trzykrotnie wywalczyć wicemistrzostwo ligi, a raz zwyciężyć w Pucharze Kraju (2008). To właśnie po tym wydarzeniu zdecydował się spróbować swoich sił w National Basketball Association. Nie został jednak wybrany w drafcie przez żadną z drużyn amerykańsko-kanadyjskiej ligi. Mozgov więc zdecydował się wrócić do Europy, choć oczywiście nie zamierzał rezygnować z szansy gry zza oceanem. Postanowił stać się jeszcze lepszym i silniejszym zawodnikiem, co docenili New York Knicks, którzy w 2010 roku podpisali z nim trzyletnią, wartą 9.7 milionów dolarów umowę.

Czytaj więcej

Roundtable: Draft i free agency w Jezioranach

Za nami draft 2016 w wykonaniu Lakers, a przed nami (a właściwie to już obecnie) okres free agency. Z tych oto powodów podsumowujemy to, jakich wyborów dokonali Jeziorowcy oraz jaka przyszłość czeka Brandona Ingrama w lidze. Jeżeli natomiast chodzi o podpisywanie wolnych agentów, to tutaj trzeba przyznać, że trochę się spóźniliśmy. Wystarczyło, że wybiła północ a data zmieniła się z 30 czerwca na 1 lipca, aby kilku zawodników zdążyło znaleźć nowych pracodawców. Jednym z nich były center Cleveland Cavaliers – Timofey Mozgov, który podpisał czteroletni kontrakt z 16-stokrotnymi mistrzami NBA, wart 64 miliony dolarów. Z kolei Jordan Clarkson postanowił nie przebierać w ofertach i zgodnie z obietnicami, po dogadaniu szczegółów z Mitchem Kupchakiem, zdecydował się pozostać w Los Angeles za 48 milionów dolarów (umowa obowiązywać będzie przez cztery lata). Oprócz tej dwójki są jeszcze inni gracze, którzy zdążyli się już określić i na pewno nie dołączą do Lakers. Mimo to zachęcamy do zapoznania się z tym, jakie były, a także jakie są nasze nadzieje i oczekiwania wobec free agency w Mieście Aniołów.

Czytaj więcej

Russell przyznaje się do bycia fanem Waltona

D’Angelo Russell z uśmiechem na ustach oglądał to jak Luke Walton zapowiadał wprowadzenie szybszej gry i ładnego dla oka stylu w koszykówce Los Angeles Lakers. Obrońca wydaje się, że od razu kupił sposób bycia nowego trenera i dlatego też chętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy po konferencji prasowej Waltona (link). Młody zawodnik Jeziorowców ani na moment nie krył radości z możliwości trenowania pod wodzą trzykrotnego mistrza National Basketball Association i jak sam przyznał, nie może doczekać się rozpoczęcia obozu przygotowawczego. Ponadto myśli także, że nowy, posiadający analityczne podejście do koszykówki trener, zwabi do Miasta Aniołów kilku wolnych agentów, którzy pomogą zespołowi odnieść sukces.

Czytaj więcej

Lakers przedstawili nowego trenera – Luke’a Waltona

Dokładnie tydzień temu, Los Angeles Lakers oficjalnie wkroczyli w erę Luke’a Waltona, ogłaszając go we wtorek pierwszym trenerem zespołu z Kalifornii. Zaledwie dwa dni po swoim ostatnim meczu w roli drugiego trenera Golden State Warriors, Walton odpowiadał na pytania dziennikarzy w ośrodku szkoleniowym El Segundo. Były one przede wszystkim związane z przejęciem drużyny z Miasta Aniołów, a dokładnie z draftem w jej wykonaniu, czy też zbliżającym się okresem free agency. Niektóre jednak dotyczyły także jego przygody w ekipie z Oakland, doświadczenia które zebrał po drodze oraz spraw prywatnych. Ogólnie natomiast, zorganizowaną konferencję prasową można sprowadzić do tego, że Luke jest podekscytowany możliwością pracy w Jeziorowcach i postara się jak najlepiej wykorzystać swoje umiejętności oraz wiedzę do tego, żeby przywrócić 16-stokrotnym mistrzom NBA blask i chwałę. Z całą pewnością wszyscy fani złota i purpury na to właśnie czekają i dlatego już nie mogą doczekać się pierwszych meczów Lakers w nowym sezonie.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Ivica Zubac

Ivica Zubac to 19-letni chorwacki zawodnik, który urodził się w Mostar, na terenie Bośni i Hercegowiny. Jego przygoda z koszykówką na prawdziwym poziomie rozpoczęła się w sezonie 2013/14, kiedy to grał dla KK Zrinjevac Zagreb w drugiej lidze. W następnym sezonie z kolei załapał się do składu Cibony Zagreb, gdzie po odejściu Dario Sarica, grał u boku m.in. Nika Slavica i Ante Zizica. Stopniowo jego kariera zaczynała nabierać rozpędu, o czym świadczą występy w najlepszej chorwackiej lidze, w Adriatic League, czy też FIBA Europe Cup. Największy sukces odniósł jednak podczas Mistrzostw Świata do lat 19-stu rozgrywanych w 2015 roku w Grecji, kiedy to wraz z reprezentacją zajął drugie miejsce (tuż za Team USA). Notował wtedy średnio 17.6 oczek oraz 7.9 zbiórek na mecz, za co otrzymał wyróżnienie do drugiej piątki turnieju.

Następnie podczas Mistrzostw Europy do lat 18-stu, notował zazwyczaj 15.8 punktów i 12.9 zbiórek na mecz (kilka tygodni po zakończeniu Mistrzostw Świata w Grecji). Wtedy też przykuł uwagę scoutów zza oceanu, którzy postanowili dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest ten mierzący 215 centymetrów center z Chorwacji. Jak się szybko przekonali, jego atutami są przede wszystkim wzrost, płynność poruszania się po parkiecie (jak na takie warunki) oraz umiejętności techniczne. Co prawda jego ciało będzie musiało się dostosować do wymagań National Basketball Association ale według różnych ekspertów (szczególnie tych z DraftExpressu), jest bardzo obiecującym, młodym zawodnikiem.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Brandon Ingram

Brandon Xavier Ingram urodził się 2 września 1997 roku w Kinston, w stanie Północnej Karoliny. Jest synem Donalda oraz Joann Ingram i najmłodszym z trójki rodzeństwa. Jego starsza siostra nazywa się Brittany, a z kolei brat Donovan. To właśnie z nim stawiał pierwsze kroki na boiskach przeznaczonych do gry w koszykówkę. Gdy Brandon miał 11/12 lat, to wtedy Donovan po raz pierwszy pozwolił mu zagrać razem z jego starszymi kolegami. Dla obecnego zawodnika Los Angeles Lakers, była to najlepsza rzecz, jaka przydarzyła mu się w koszykarskim świecie, a zarazem początek rozwijania swoich umiejętności. Oprócz brata, pomógł mu w tym także Jerry Stackhouse – były zawodnik National Basketball Association, który będąc trenerem AAU Ingrama, pełnił dla niego rolę mentora. Do szkoły średniej Brandon poszedł w lokalnym Kinston, gdzie grał przez wszystkie cztery lata. W każdym z nich zdobył mistrzostwo stanu i tym samym stał się pierwszym koszykarzem w historii, który cztery razy z rzędu wygrał mistrzostwo North Carolina High School Athletic Association (NHSAA). W swoim ostatnim roku gry w szkole średniej, notował zazwyczaj 24.3 oczka oraz 10.4 zbiórek na mecz.

Czytaj więcej