Michael Frazier nowym zawodnikiem złota i purpury

Michael Frazier nowym zawodnikiem złota i purpuryWładze Los Angeles Lakers oficjalnie ogłosili we wtorek, że podpisali dwuletnią, częściowo gwarantowaną umowę (50 tysięcy dolarów w pierwszym roku gry) z Michaelem Frazierem - niewybranym w drafcie 21-latkiem, [więcej]

Robert Sacre zagra dla reprezentacji Kanady

Robert Sacre zagra dla reprezentacji KanadyCenter Los Angeles Lakers - Robert Sacre został powołany do drużyny reprezentacji Kanady, która w tym tygodniu będzie miała okazję zaprezentować się w Tuto Marchand Continental Cup w Puerto Rico, w którym [więcej]

Jeziorowcy podpisali kontrakt z Jonathanem Holmesem

Jeziorowcy podpisali kontrakt z Jonathanem HolmesemMitch Kupchak oficjalnie podał do wiadomości, że Los Angeles Lakers podpisali dwuletnią umowę ze skrzydłowym Jonathanem Holmesem, który został pominięty w drafcie 2015 roku. Holmes wziął jednak udział w NBA [więcej]

Znamy terminarz Lakers na sezon 2015/16

Znamy terminarz Lakers na sezon 2015/16Jak co roku o tej porze, NBA opublikowało terminarze wszystkich zespołów ligi na sezon zasadniczy. To oznacza, że możecie zacząć snuć plany na okres od października do kwietnia. Zgodnie z zapowiedziami, Los [więcej]

Nick Young Zawodnikiem Tygodnia w Drew League

Nick Young Zawodnikiem Tygodnia w Drew LeagueNick Young, który po raz kolejny wziął udział w Drew League, został wybrany Zawodnikiem Tygodnia za to, że poprowadził swój zespół M.H.P. do półfinału turnieju, notując 34 punkty, 4 zbiórki oraz po 3 asysty [więcej]

Lakers szóści na ogólnej liście Forbesa

Lakers szóści na ogólnej liście ForbesaWcześniej w tym roku, Forbes uznał Jeziorowców za najbardziej wartościową organizację w National Basketball Association (link). Teraz natomiast, wycenił również inne drużyny sportowe na świecie (nie tylko z [więcej]

D’Angelo Russell o swoim nowym życiu w NBA

Pierw­szo­rocz­niak Jezio­row­ców - D’Angelo Rus­sell pod­czas NBA Sum­mer League nie wypadł tak dobrze, jak­by­śmy tego chcieli. Wła­ści­wie poka­zał wszyst­kim, że choć ma talent, tak jed­nak przed nim jest jesz­cze długa droga. Nie ma w tym zresztą nic dziw­nego - była to bowiem jego pierw­sza oka­zja na zapre­zen­to­wa­nie swo­ich umie­jęt­no­ści w koszulce złota i pur­pury. Na szczę­ście 19-latek nie przej­muje się swo­imi śred­nimi wystę­pami i powoli po pro­stu przy­zwy­czają się do życia w Los Ange­les oraz przy­go­to­wuje się do nad­cho­dzą­cego sezonu w Natio­nal Basket­ball Asso­cia­tion. Ostat­nio miał oka­zję usiąść razem z Mike’em Tru­del­lem oraz Mycha­lem Tomp­so­nem na ante­nie radia ESPN 710’s i w pro­gra­mie Thomp­son & Tru­dell poroz­ma­wiać wła­ści­wie na każdy temat. Począw­szy od zbli­ża­ją­cego się obozu szko­le­nio­wego, a skoń­czyw­szy na grze u boku Kobe’ego Bry­an­tai Jor­dana Clark­sona oraz jego ulu­bio­nych zajęć w wol­nym cza­sie. Nie zabra­kło rów­nież wzmianki o jego twe­ecie doty­czą­cym Tracy’ego McGrady’ego (link), a także nawią­za­nia do Ohio State.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Michael Frazier

Michael Fra­zier II to 21-letni rzu­ca­jący obrońca, który uro­dził się na Bro­nxie, w sta­nie Nowy Jork. W szkole śred­niej miał oka­zję repre­zen­to­wać barwy Mon­tverde Aca­demy, po czym zde­cy­do­wał się uczęsz­czać do miej­sco­wego college’u na Flo­ry­dzie. Tam też stał się człon­kiem zespołu Flo­rida Gators, w któ­rym grał w sumie przez trzy lata. Od samego początku spe­cja­li­zo­wał się w grze na dystan­sie, a swój naj­lep­szy mecz pod tym wzglę­dem roze­grał w sezo­nie 2013/14 w star­ciu z Połu­dniową Karo­liną, prze­ciwko któ­rej aż jede­na­ście razy tra­fił zza łuku (FG 11-18), co sta­nowi rekord uczelni. Zdo­był wtedy w sumie 37 punk­tów - naj­wię­cej od cza­sów Joakima Noaha z 2006 roku. Ponadto tak jak to było wspo­mniane w new­sie (link), usta­no­wił on rekord szkoły pod wzglę­dem ilo­ści tra­fio­nych tró­jek w jed­nych roz­gryw­kach (118), co dało mu też wtedy osta­tecz­nie piąte miej­sce w całym NCAA, przy zna­ko­mi­tej 44.5% sku­tecz­no­ści. Jed­nak w trze­cim roku gry bory­kał się z pro­ble­mem skrę­co­nego stawu sko­ko­wego, przez co opu­ścił w sumie sie­dem meczów. Udało mu się wtedy tra­fić w sumie 57 tró­jek (naj­wię­cej w dru­ży­nie) i być dru­gim strzel­cem w eki­pie (śred­nia 12.1 punk­tów na mecz) ale nie był to jego naj­lep­szy sezon. Nie­stety z powodu odej­ścia trzech klu­czo­wych gra­czy z Gators (Casey’a Pra­thera, Patrica Younga i Socttie’ego Wil­be­kina), defen­sywy rywali były bar­dziej sku­pione na Micha­elu, przez co jego sku­tecz­ność spa­dła z 44.7% z roz­gry­wek 2013/14, do zale­d­wie 38% (co było śred­nim wyni­kiem wśród wszyst­kich rzu­ca­ją­cych obroń­ców). Choć miał on oka­zję stać się dużo waż­niej­szym gra­czem w zespole, tak jed­nak nie spro­stał pokła­da­nych w nim ocze­ki­wa­niom. Mimo to sam zawod­nik 27 marca 2015 roku zde­cy­do­wał się wziąć udział w draf­cie i spró­bo­wać swo­ich sił w NBA.

Czytaj więcej

Tim DiFrancesco i jego rola podczas offseasonu

Choć sezon 2014/15 skoń­czył się dla Los Ange­les Lakers wcze­śniej, niż dla dru­żyn gra­ją­cych w play­offs, nie ozna­czało to jed­nak, że zawod­nicy mieli/mają dłuż­sze waka­cje od innych gra­czy. Już bowiem po kilku tygo­dniach od ostat­niego meczu w kwiet­niu, wielu zawod­ni­ków złota i pur­pury wró­ciło do tre­nin­gów i zaczęło się przy­go­to­wy­wać do roz­po­czę­cia kolej­nych roz­gry­wek. A wszystko to pod okiem Tima DiFran­ce­sco - spe­cja­li­sty od tre­ningu kon­dy­cyj­nego w dru­ży­nie oraz diety gra­czy. DiFran­ce­sco każ­dego lata układa pro­gram ćwi­cze­niowy dla swo­ich pod­opiecz­nych i stara się go jak naj­le­piej dopa­so­wać do potrzeb każ­dego członka Jezio­row­ców. Z tego też powodu Mike Tru­dell posta­no­wił prze­py­tać Tima i zapy­tać się m.in. o to, jak wyglą­dają owe przy­go­to­wa­nia, jakie jest jego podej­ście do offse­asonu i każ­dego zawod­nika z osobna oraz jak spra­wują się naj­młodsi gra­cze 16-stokrotnych mistrzów NBA - Ryan Kelly, Julius Ran­dle oraz Jor­dan Clarkson.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Jonathan Holmes

Jona­than Hol­mes, tak jak to było po krótce wspo­mniane w new­sie infor­mu­ją­cym o jego kontr­ak­cie z Lakers (link), to mie­rzący 206 cen­ty­me­trów combo for­ward (twe­ener), który nie został wybrany przez jaką­kol­wiek dru­żynę w draf­cie 2015 roku. Spę­dził on w sumie cztery lata na Uni­wer­sy­te­cie w Texa­sie, gdzie naj­le­piej spi­sy­wał się pod­czas swo­jego trze­ciego roku gry. Noto­wał on bowiem wtedy 12.8 punk­tów oraz 7.2 zbió­rek na mecz, a do tego rzu­cał na bar­dzo dobrej 50.5% sku­tec­no­ści. Wtedy też zresztą został wybrany do All-Big 12 Second Team i uznany MVP dru­żyny. Rok póź­niej jed­nak było już nieco gorzej - jego sta­ty­styki spa­dły do odpo­wied­nio 10.3 oczek oraz 6.1 zbió­rek, a pro­cent z gry do 38.9. I naj­praw­do­po­dob­niej to wła­śnie przez to, nie udało mu się zna­leźć zatrud­nie­nia w Natio­nal Basket­ball Asso­cia­tion pod­czas tego­rocz­nej edy­cji draftu.

Jak już jed­nak było to wspo­mniane powy­żej - Hol­mes to combo for­ward, zawod­nik nada­jący się do gry small ball. Odnie­sie­nie przez niego suk­cesu w lidze, zale­żeć będzie od tego, jak dobrze i sta­bil­nie zapre­zen­tuje się na obwo­dzie. W swoim ostat­nim roku gry w college’u, odda­wał nieco ponad cztery rzuty zza łuku na mecz ale tra­fiał ich tylko 33.3%. Choć więc dużo czasu spę­dzał przy linii rzu­tów za trzy punkty, tak jed­nak nie był zbyt efek­tyw­nym zawod­ni­kiem pod tym wzglę­dem. Jest na to jed­nak pewne uspra­wie­dli­wie­nie. Jak donosi Jona­than Tjarks z Real GM, Hol­mes to typ bar­dzo ciężko pra­cu­ją­cego zawod­nika, który w college’u nie grał aż tak dobrze z powodu róż­nych ról, które musiał odgry­wać w dru­ży­nie (raz gry­wał jako niski skrzy­dłowy, raz jako wysoki), a także ofen­sywy Lon­ghorns, w któ­rej zde­cy­do­wa­nie bra­ko­wało odpo­wied­niego spa­cingu, ruchu piłki, czy też roz­gry­wa­ją­cego, który uła­twiłby grę innym.

Czytaj więcej

Analiza terminarza Lakers na sezon 2015/16

Kilka dni temu liga Natio­nal Basket­ball Asso­cia­tion wresz­cie opu­bli­ko­wała ter­mi­narz spo­tkań dru­żyn na nad­cho­dzące roz­grywki 2015/16. Fanów Lakers oczy­wi­ście naj­bar­dziej zain­te­re­so­wał roz­kład spo­tkań ich zespołu. A ten... No cóż, może być pew­nym zasko­cze­niem. Dla­czego? Bowiem począ­tek sezonu koszy­ka­rze złota i pur­pury spę­dzą raczej poza Los Ange­les. Od paź­dzier­nika do końca grud­nia, Kobe Bry­ant i spółka roze­grają aż 22 mecze na wyjeź­dzie i tylko 11 w Mie­ście Anio­łów. Dawno nie przy­po­mi­nam sobie takiego ter­mi­na­rza, w któ­rym Jezio­rowcy w pierw­szych mie­sią­cach NBA tak dużo czasu będą musieli spę­dzić poza domem. A to moim zda­niem nie wróży nic dobrego. W zespole Byrona Scotta jest bowiem sporo nowych i mło­dych zawod­ni­ków, któ­rzy dopiero będą musieli odna­leźć się w sys­te­mie trzy­krot­nego mistrza NBA. A do tego nabrać także wię­cej pew­no­ści sie­bie oraz oczy­wi­ście zgrać się ze sobą. Dużo łatwiej jest zre­ali­zo­wać ten plan, gdy gra się przed wła­sną publicz­no­ścią. Na wyjeź­dzie nato­miast, w obcych halach, w któ­rych fani gospo­da­rzy na każ­dym kroku dopin­gują swo­ich ulu­bień­ców, jest o to znacz­nie trud­niej. Co prawda więk­szość rywali Lakers na papie­rze może nie wygląda na naj­lep­szych (Bla­zers, Kings, Nets, Knicks, Magic, 76ers) ale mecze te rzą­dzą się swo­imi pra­wami. Stąd też nawet dla naj­lep­szych dru­żyn bilans 50% zwy­cięstw odno­to­wa­nych poza domem, jest spo­rym sukcesem.

Ponadto gdyby tego było mało, to na Jezio­row­ców cze­kają dwie dłu­gie serie wyjaz­dowe - jedna pię­cio­me­czowa (Bro­oklyn, Nowy Jork, Miami, Orlando, Dal­las) i druga, która jest naj­dłuż­sza od sezonu 2007/08, bo aż ośmio­me­czowa (Phi­la­del­phia, Washing­ton, Atlanta, Detroit, Toronto, Min­ne­sota, San Anto­nio Spurs, Houston). W ten spo­sób zastąpi ona coroczne Grammy Road Trip, gdyż po pro­stu w tym sezo­nie go nie będzie, a nagrody zostaną przy­znane w cza­sie prze­rwy na All-Star Week­end, która potrwa od 11-18 lutego. Nie da się więc ukryć, że jest to pewien powód do zmar­twie­nia. Prze­ciw­nicy niby są w zasięgu Jezio­row­ców ale brak czasu na więk­szą liczbę tre­nin­gów tak­tycz­nych mię­dzy wyjaz­dami, może źle się odbić na całej ekipie.

Czytaj więcej

Mitch Kupchak powitał nowych graczy złota i purpury

W środę 22 lipca, Mitch Kup­chak oraz cała orga­ni­za­cja 16-stokrotnych mistrzów NBA, ofi­cjal­nie powi­tała w swo­ich sze­re­gach nowych zawod­ni­ków - Bran­dona Bassa, Roy’a Hib­berta oraz Lou Wil­liamsa. Po kon­fe­ren­cji pra­so­wej wyżej wymie­nio­nej trójki, gene­ralny mene­dżer Jezio­row­ców udzie­lił krót­kiego wywiadu mediom, w któ­rym po raz kolejny pod­su­mo­wał okres free agency oraz ogól­nie wypo­wie­dział się na temat obec­nego składu dru­żyny, któ­rej szko­le­niow­cem jest Byron Scott. Kup­chak odpo­wie­dział m.in. na pyta­nia doty­czące zdol­no­ści nowych nabyt­ków ekipy z Mia­sta Anio­łów, gra­czy obwo­do­wych i pod­ko­szo­wych w zespole, czy też sko­men­to­wał występ zawod­ni­ków Marka Mad­sena pod­czas NBA Sum­mer League 2015, a szcze­gól­nie D’Angelo Rus­sella. Ponadto poświę­cił także kilka minut na wypo­wie­dze­nie się o innym pierw­szo­rocz­niaku, który być może w przy­szło­ści zrobi karierę w NBA - Rober­cie Upshawie.

Czytaj więcej

Podsumowanie NBA Summer League 2015

Wczo­raj dobie­gła końca tego­roczna edy­cja NBA Sum­mer League. Osta­tecz­nym zwy­cięzcą oka­zali się być koszy­ka­rze San Anto­nio Spurs, pro­wa­dzeni przez Becky Ham­mon. Los Ange­les Lakers nato­miast zawie­dli na całej linii. Mark Mad­sen oraz zawod­nicy złota i pur­pury przed roz­po­czę­ciem roz­gry­wek pod­kre­ślali, że w to lato powal­czą o mistrzo­stwo tur­nieju. Nikogo to nie powinno zresztą dzi­wić, gdyż prze­cież w skła­dzie było wielu uta­len­to­wa­nych zawod­ni­ków, a trzech z nich ma nawet szansę stać się gra­czami pierw­szej piątki Byrona Scotta. Nie­stety jed­nak rze­czy­wi­stość oka­zała się być zupeł­nie inna, a Jezio­rowcy w ogóle nie byli gotowi na tego typu wyzwa­nie. Zagrali bar­dzo słabo wła­ści­wie w każ­dym spo­tka­niu, a ich pomysł na grę po pro­stu nie był dobry. Nie wiem czym kie­ro­wał się Mark Mad­sen ale nie wyglą­dało na to, że chciał on zdo­być tytuł. Oczy­wi­ście wła­ści­wie nic on nie zna­czy ale fakt, że tak dobry na papie­rze skład Lakers, zdo­łał wygrać tylko jedno spo­tka­nie, budzi pewien nie­smak. Zespół swoją postawą na pewno roz­cza­ro­wał nie­jed­nego fana złota i pur­pury, a nie­któ­rych nawet do tego stop­nia, że prze­stali wie­rzyć w awans Jezio­row­ców do play­offs w sezo­nie 2015/16. Czy jed­nak słusznie?

Zacznijmy jed­nak od początku. Julius Ran­dle, Jor­dan Clark­son, D’Angelo Rus­sell, Tarik Black, Jabari Brown oraz wielu innych zawod­ni­ków, to naprawdę była mocna ekipa jak na Sum­mer League. Trzech z tych gra­czy zdo­było już sporo doświad­cze­nia w zeszłych roz­gryw­kach na par­kie­tach NBA. Dwóch z nich nato­miast (Ran­dle, Rus­sell) to gra­cze o poten­cjale All-Stara, któ­rzy po pro­stu potrze­bują nieco wię­cej czasu na odna­le­zie­nie się w lidze. Nie było więc żad­nego powodu do tego, aby nie sta­wiać w tym roku na Jezio­row­ców. Nie­stety jedna już po pierw­szych trzech meczach, można było mieć pewne obawy co do tego, w jakim kie­runku to wszystko zmie­rzało. A wszystko z powodu game­planu dru­żyny, który był po pro­stu bez­na­dziejny i do teraz zasta­na­wiam się, czyim był on pomy­słem (Mad­sena czy Scotta?).

Czytaj więcej

Offseason Lakers w ocenie Mitcha Kupchaka

Tuż po pod­pi­sa­niu Lou Wil­liamsa, Bran­dona Bassa oraz ścią­gnię­ciu do zespołu Roy’a Hib­berta, Mitch Kup­chak roz­ma­wiał z mediami przez tele­fon komór­kowy i przede wszyst­kim pod­su­mo­wał okres free agency dla Lakers. Mene­dżer Jezio­row­ców odpo­wie­dział też na pyta­nia doty­czące LaMar­cusa Aldridge’a, pre­zen­ta­cji zespołu oraz roli i przy­szło­ści Kobe’ego Bry­anta w orga­ni­za­cji 16-stokrotnych mistrzów NBA. Ponadto dzien­ni­ka­rze byli rów­nież cie­kawi tego, jaki jest jego plan na przy­szło­roczne lato w Los Ange­les oraz jak zamie­rza wyko­rzy­stać pod­wyż­sze­nie salary cap. Choć co prawda ten temat pew­nie będzie jesz­cze wie­lo­krot­nie poru­szany, tak jed­nak wszy­scy już są cie­kawi tego, jak może wyglą­dać offse­asonu 2016 w wyko­na­niu złota i pur­pury. A co za tym idzie - kiedy Jezio­rowcy tak naprawdę wrócą do grona dru­żyn, liczą­cych się w walce o mistrzo­stwo Natio­nal Basket­ball Association.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Roy Hibbert

Uro­dzony w Queens środ­kowy spę­dził aż cztery lata na sły­ną­cej z kształ­ce­nia świet­nych cen­trów (Ewing, Mour­ning, Mutombo) uczelni Geo­r­ge­town, nim w 2008 roku został wybrany w draf­cie z 17 nume­rem przez Toronto Rap­tors, skąd nie­spełna mie­siąc póź­niej poprzez wymianę prze­niósł się do Indiany. Zale­d­wie po pierw­szym sezo­nie swej pro­fe­sjo­nal­nej kariery, w któ­rym adap­to­wał się do gry w naj­lep­szej lidze świata (śred­nio tylko 14 minut spę­dza­nych na par­kie­cie) stał się pod­porą fro­unt­co­urtu Pacers, gra­jąc jako star­ter w sze­ściu kolej­nych latach i opusz­cza­jąc jedy­nie kilka spo­tkań. Prze­szedł wraz z Indianą Gran­gera, a póź­niej George’a drogę od ekipy gra­ją­cej poza play­of­fami do dru­żyny wal­czą­cej jak równy z rów­nym z naj­sil­niej­szym ówcze­śnie w NBA Miami Heat. Jego roz­wój został oczy­wi­ście dostrze­żony i w 2012 roku zade­biu­to­wał w meczu gwiazd oraz pod­pi­sał nową, lukra­tywną umowę z Pacers. Okres od sezonu 2011/12 do swo­jego dru­giego i jak dotąd ostat­niego występu w ASG (2014) Roy może uwa­żać za naj­lep­szy w swo­jej karie­rze. Poza świetną defen­sywą impo­no­wał zwłasz­cza w seriach z Heat, gdzie dosko­nale wyko­rzy­sty­wał swą prze­wagę fizyczną (mie­rzy aż 218 cen­ty­me­trów) nad pre­fe­ru­jącą smal­l­ball ekipą z Miami. Jed­nakże w poło­wie roz­gry­wek 2013/14 Indianę dopadł kry­zys, któ­rego przy­czyn upa­try­wano w kon­flik­cie Hib­berta z Lan­cem Ste­phen­so­nem, a nawet Pau­lem Geo­r­gem. Roy obni­żył loty i zaczęto spe­ku­lo­wać na temat moż­li­wej wymiany z jego udzia­łem. Po draf­cie 2015, w któ­rym Larry Bird zde­cy­do­wał się na wybór Mylesa Tur­nera, Pacers posta­no­wili zmie­nić styl gry i prze­stali wią­zać swoją przy­szłość z Royem, w związku z czym moż­liwe stało się wycią­gnię­cie go z Indiany pod­czas obec­nego offse­ason za mocno zani­żoną cenę.

Czytaj więcej

Sylwetki zawodników: Brandon Bass

Bran­don Bass uro­dził się w Baton Rouge, w sta­nie Luizjana i jest naj­star­szym z trojga rodzeń­stwa. W wieku 13 lat zaczął poważ­nie myśleć o karie­rze koszy­ka­rza i ciężko tre­no­wać każ­dego dnia, aby dostać się do NBA. Jego talent został już zauwa­żony w szkole śred­niej, gdzie po sezo­nie 2002/03, uzna­wany był za siód­mego naj­lep­szego sil­nego skrzy­dło­wego i 11 naj­lep­szego gra­cza w kraju według Rivals.com. Ponadto został też wtedy wybrany do Parade All-American Team, EA Sports Round­ball Clas­sic Roster i McDonald’s All-America Game, w któ­rej grał w skła­dzie m.in. z LeBro­nem Jame­sem i Chri­sem Pau­len. Przez to też inte­re­so­wało się nim wiele uni­wer­sy­te­tów, w tym m.in. Con­nec­ti­cut, LSU, Mis­sis­sippi St., Cin­cin­nati, Ken­tucky, Miami (FL) i USC. Osta­tecz­nie Bass zde­cy­do­wał się dołą­czyć do LSU, gdzie spę­dził dwa lata zanim prze­szedł na zawo­dow­stwo. W tym cza­sie został uznany SEC Player of the Year (wg Asso­cia­ted Press oraz wg tre­ne­rów), a także zna­lazł się w SEC All-Tournament Team, czy też First Team All-SEC (wg trenerów).

Po tym krót­kim okre­sie Bran­don został wybrany w draf­cie z 33 nume­rem przez New Orle­ans Hor­nets (obec­nie Peli­cans). Jed­nak w bar­wach ekipy z Nowego Orle­anu nie udało mu się zabły­snąć, przez co parę lat póź­niej posta­no­wił w lato dołą­czyć do Dal­las Mave­ricks. I wła­śnie w tym zespole można by powie­dzieć, że roz­po­częła się jego przy­goda w NBA. Bass wresz­cie dostał praw­dziwą szansę zapre­zen­to­wa­nia swo­ich umie­jęt­no­ści i nikogo nie zawiódł. W ciągu dwóch sezo­nów w ponad 19 minut spę­dza­nych na par­kie­cie, noto­wał śred­nio 8.4 punkty (FG około 50%) oraz 4.5 zbió­rek na mecz. Jego celne tra­fie­nie 1 marca 2009 roku z kolei, dało Jaso­nowi Kid­dowi 10 000 asy­stę w lidze.

Czytaj więcej
close
Facebook IconYouTube IconTwitter IconBackstage Lakers oraz filmy dokumentalne w jednym miejscu!Backstage Lakers oraz filmy dokumentalne w jednym miejscu!